Nidzica <--> Szczytno rowerowy wakacyjny weekend – sobota

Wycieczki rowerowe Komentarze (1) »

Weekend nadchodzi… więc co tu robić…

Pogoda się zapowiada więc na rower wsiadam…

Spodobał mi się Olsztyn, sprawdził się pociąg więc co mam począć.. jadę na Mazury, tym razem opuszczę pokład w Nidzicy i pokręcę się po okolicy… ;-) . Raczej to będzie dalsza okolica… Czytaj dalej »

Inni też jeżdżą od lat na rowerach a jeszcze inni piszą o nich…

Ciekawostki Komentarze (1) »

Dziś w ramach lenistwa początko-tygodniowego pozwolę sobie polecić Wam wywiad z bardzo doświadczonym politykiem i jak wynika z artykułu również rowerzystą…

zapraszam do lektury…

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,13882329,Znany_polityk_od_35_lat_jezdzi_rowerem_po_Warszawie.html#TRrelSST

Niestety wydaje mi, się że ten, na prawdę już wiekowy Pan, nie bardzo ma dziś w Sejmie i Ministerstwach zmienników.. ;-) .

Ministry  i Posły na rowery, chciałoby się rzec… (Płci i nazwy wszelkiej rzecz jasna…)

Oczywiście chcieliby służbowe, ja bym im nawet dał zamiast samochodu z kierowcą ale obowiązkowy licznik przebiegu również… w końcu byłyby to publiczne rowery za publiczne pieniądze…

Ale na Ziemię na Ziemię czas… może za to w najbliższy weekend pojadę w jakiś cholernie długi las. Na relację z wyprawy zapraszam Was… tak jak Smerfy do swojego Świata w startowej Dobranockowej piosence…

pozdrawiam

Robert

Rowerowa niedziela w Olsztynie – jezioro Ukiel vel Krzywe

Wycieczki rowerowe Komentarze (3) »
Dzisiejsza niedziela ubiegnie nam pod kątem okrążenia Olsztyńskiego jeziora Ukiel (zwanego również Krzywym, fakt linie brzegowa ma pogiętą po maksie… nie wiem jak sobie radzą żeglarze w tak nieprzyjaznym środowisku.. ;-) )
mijamy Jezioro Kortowskie i wzdłuż jego brzegu (mając jezioro po prawej jedziemy prosto) kierunek Dajtki, lecimy bardzo przyjemną droga szutrową przez las, aż szkoda że to nie żaden szlak.. i dojeżdzamy do Dajtek, przecinamy linię kolejową i w miejscowośi jedziemy cały czas prosto aż natrafiamy na trasę 51. Przecinamy trasę i jedziemy wzdłuż lotniska “Olsztyn-Dajtki” aż do samego jeziora. Tam pobudka żeglarska.. masa masa łódek, łódeczek, jachtów, jachcików… ludzi i ludzików bo przeważa żeglarska młodzież, która odbiera pierwsze szlify zanim ruszy na Olimpiadę po medale dla Ojczyzny.. ;-) . Widać że mocno jest inwestowane w tym miejscu, budują się parkingi, droga dojazdowa i wzbogacana wszelka infrastruktura.
My jednak jedziemy dalej, mimo mało zachęcającej, trawiastej ścieżki oznaczonej jednak jako czarny szlak wybieramy właśnie ten kierunek.. i to była bardzo dobra decyzja..
Cały czas mamy jezioro po prawej i w większosći drogi ścieżkę zjazdową dla rowerów, śmiga się aż miło..
czasem pokrzywa sięga po szyje ale w jeżdzie to nie przeszkadza, ściezka jest w 100 % przejezdna.. oczywiście gdyby komuś zawiódł hamulec podleczył by się zapobiegawczo od reumatyzmu na lata.. ;-) .
Podsumowując odległości to wyszło nam, że objechanie linni brzegowej jeziora Ukiel i powrót do Olsztyna to max 30 km czyli 2-3 godz z leżakowaniem włącznie. Jednak my zauroczeni Olsztynem, nie kończymy wycieczki, zajechaliśmy jeszcze, po obiedzie rzecz jasna, żeby okrążyć jezioro długie po nowej ścieżce rowerowej (trasa obowiązkowa dla emerytowanych rowerzystow zwiedzających Olsztyn) i ponownie wbiliśmy się na czerwony szlak Enduro bo to jednak on dał nam dnia pierwszego najwięcej przyjemności, nie mogliśmy go w podsumowaniu nie zaliczyć ponownie…
Potencjał rowerowy Olsztyna jest na prawdę niewyczerpany… Nawet dłuższe wycieczki byłyby możliwe, można np. sobie wyobrazić wycieczkę do Lidzbarka Warmińskiego przez Dobre miasto, (jakieś 70 km), nocleg tamże i drugiego dnia powrót, szczerze mówiąc taka myśl krąży mi po głowie… kluczowe jest to, że prawdopoodbnie udałoby się pojechać leśno-podrzędnymi drogami niewiele zachaczając nawet mało ruchliwe asfalty a to dla realnego wypoczynku nie jest bez znaczenia.
Olsztyn rządzi i tyle…
Niby nie ma Kopernika lecz pozostał na pomnikach
Niby morza tutaj nie ma to przyjemnie czas ucieka
Niby Olsztyn nie Mazury, lecz wymieknąć mogą góry
Niby pociąg jedzie długo to

Jedziemy jedziemy rano wstajemy…

Obiecałem ciąg dalszy Olsztyna.. zapraszam właśnie opis zaczynam.. jestem solidna firma… :-) .

Dzisiejsza niedziela przebiegnie nam pod znakiem okrążenia Olsztyńskiego jeziora Ukiel (zwanego również Krzywym, fakt linie brzegowa ma pogiętą po maksie… nie wiem jak sobie radzą żeglarze w tak nieprzyjaznym środowisku.. ;-) ) .

Jak wspominałem nikt nam tej trasy nie polecał ale my lubimy próbować zakazanych owoców i nieodkrytych dróg,

Czytaj dalej »

Rowerowy weekend w Olsztynie

Wycieczki rowerowe Komentarze (0) »

Lato ruszyło… więc i ja ruszam…

Tym razem jedziemy, nie tylko jadę,  udało mi się namówić 3 osoby do wspólnego wypadu rowerowego na Olsztyn ma to bezsprzecznie swoje zalety np. wieczorem kiedy się siada do połówki albo podczas przerwy na szlaku kiedy trzeba zrobić Mega pejzażowe zdjęcie i chce się na nim być wraz z rowerem i tymże pejzażem… wiewiórki i zające niestety nie dają się namówić na taką usługę…

Przy wyjazdach generalnie liczy się każda godzina, “wstawaj szkoda dnia” pasuje tu jak ulał, dlatego też nasz dzień się zaczyna o 4:40 a o 6:26 Czytaj dalej »

Spłodzenie 50-tego artykułu na jazda-na-poziomie.pl

Tematyka seksualna Komentarze (0) »

Hip Hip hurra… stuknęła nam 50-tka… znaczy opublikowałem 50-ty artykuł na mojej ulubionej, na własnej krwi wyhodowanej stronie… jazda-na-poziomie.pl

Z tej okazji wymyśliłem dowcip rowerowy…

Rower doprowadza do orgazmu analnego, jeśli jedziesz wystarczająco długo…

Z serdecznymi pozdrowieniami

Robert

Rowerowe niedzielne Mazowsze Sochaczew->Wyszogród->Nowy Dwór

Rowerem po okolicach stolicy, Wycieczki rowerowe Komentarze (1) »

Ta niedziela odbyła się pd znakiem roweru na Mazowszu…

Zaczynamy od TLK, na dworcu Śródmieście, kierunek Sochaczew. Tu trzeba przyznać miłe zaskoczenie, nowy pociąg piętrowy, piękne widoki za oknem a w przedziale tylko my, zaspana po sobotnich grillach Warszawa jeszcze nie wstała a my już zaczęliśmy działać.. . Czytaj dalej »

Rozjeżdżanie świętokrzyskiego Skarżysko–>Łysica–>Kielce

Wycieczki rowerowe, Wyprawy rowerowe Komentarze (0) »

Witam Witam droga braci turystyczna i ta siedząca przed telewizorem również… ;-)

W tym cyklu odcinków “Czerwcówka 2013″ obiecuje Wam że będzie się działo… ale do rzeczy… Wstaję rano zjadam jajecznicę z 4rech jaj i na Wschodni jazdanka…

Kochani jadę jadę i mam pogodę.. czego chcieć więcej… dla zwielokrotnienia efektu szczęścia długi weekend przedłużyłem jeszcze o 1 dzień, bajka po prostu bajka…

Dziś mnie niesie.. Czytaj dalej »

Rowerowy odwrót kielecki – czerwcówka 2013

Wycieczki rowerowe Komentarze (0) »

Dzień Dobry rowerzyści i piesi czytelnicy…

Jest dzień 4rty wycieczki przedłużanego weekend’u więc czas powracać z kieleckiego… dziś jadę z Kielc do Skarżyska Kamiennej przez lasy zielone.. (publikuje w odwrotnej kolejności zdarzeń bo tak też się da…).  Zasadniczo to nie jest daleko około 35 km, ale ja znam skróty więc wyjdzie bliżej 50 km jestem o to dziwnie  spokojny.. tak jak w przysłowiu “kto drogę skraca ten na ciepły obiad do domu nie wraca”…

Wydarzyło się podczas kilku dni wojaży na prawdę niemało ale jeszcze wiele ciekawego mnie dziś czeka… być może zmoczone gacie albo guma w kole.. choć kto wie może będzie jednak dobrze…

Z kieleckiego centrum kieruję się na Zagnańsk, biegnie przez Kielce kawałek fajnej ścieżki rowerowej w tym kierunku. Przebieg trasy jest mi jeszcze nieznany, Czytaj dalej »

Rowerem po dzikim Kampinosie

Rowerem po okolicach stolicy, Wycieczki rowerowe Komentarze (2) »

Witam witam, po zimowej drzemce… co ja piszę.. to był sen zimowy i jeszcze zaspałem do tego…

Już myślałem, że się nie wybudzę, ;-) , na szczęście wiosna ma na rowerzystów swoje sposoby…
Jestem jestem i sam się z tego chyba najbardziej cieszę… dziś postaram się przybliżyć wiosenny rowerowy Kampinos.. wycieczka dla niedzielnych rowerzystów to raczej nie jest ale bez przesady, trudność stawiam na 3 ***…  a jak ktoś pojedzie w kaloszach to obniżam do ** … :-) .

Start na Bielanach , dalej Wólczyńska –> Arkuszowa i na Izabelin i Truskaw do Mariewa przez leśne podmokłe ścieżki.  Powrót już prostszy drogą Palmirską, odwiedziny cmentarza na Palmirach plus wizyta w nowo otwartym muzeum z biletem za free, dzień promocji dla rowerzystów… ;-) , całość 55 km bez większych zakwasów bo wolno i z odpoczynkami, w tym pyszna pizza na cienkim już w cywilizacji czyli w Łomiankach ale o tym będzie dalej…

Droga “Tam” wygląda dokładnie jak na mapie.. Czytaj dalej »

Jesienna wycieczka rowerowa po Lesie Bemowo

Rowerem po okolicach stolicy Komentarze (4) »

Witam czytelników witam i o zdrowie jesienne pytam…

Oczywiście rowerzyści mają go więcej nawet jesienią bo ruch na powietrzu bardzo sobie cenią… ;-)

A ten ruch im się w zamian odpłaca bo odporność organizmu wzmacnia…

A to sobie napisałem… :-)

Dziś zaproponuję wycieczkę po lesie zwanym Uroczysko Las Bemowo, czy też po prostu Las Bemowo. Wycieczka liczy jakieś 15 km ale możemy ją wydłużyć jeśli zdecydujemy się trochę pobłądzić po wszystkich dostępnych szlakach.

Mnie osobiście Las Bemowo urzeka gęstością zalesienia, tym że jest w większości liściasty przez co jesienią przejawia się większą ilością barw.. ale przede wszystkim ma wspaniale przygotowane drogi szutrowo-żwirowe. Jazda po szutrowo-żwirowych ścieżkach jest jak pęd po asfalcie z tym, że opony zużywają się mniej… ;-)

No to ruszamy..

Czytaj dalej »


WordPress - Hosting: Twój hosting - Skórka: N.Design Studio - Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj