Blog roku 2013 też pragnę sławy

Wycieczki rowerowe Komentarze (3) »

Witajcie Czytelnicy…

Zima zmroziła mój umysł i palce.. budzę się jednak na wieść o konkursie na blog roku 2013. Oczywiście z Kasią Tusk nawet nie marzę się mierzyć ale w swojej kategorii małego Kazia chętnie chociaż spróbuję. Mój Tata zapewne sprowadził by mnie na Ziemię mówiąc po swojemu.. “konia kują to i żaba nogę nastawia..” ale co poradzić każdy pragnie sławy.. ;-) zarówno w mniejszej jak i większej skali.. . Dlatego jestem http://blogroku.pl/2013/kategorie/ciekawa-rowerowa-jazda-na-poziomie,8bd,blog.html, moich Czytelników zapraszam do głosowania, pokonajmy Tusk’a.. ;-) .

Z rowerową wizytą po jesiennym kolorowym Roztoczu

Wycieczki rowerowe Komentarze (4) »

Witajcie Czytelnicy.. spragnieni nowych, niezapomnianych przygód rowerowego Reportera… gdzie go teraz zabrała tak zwana “jasna cholera..” dowiecie się w tym odcinku… . Pokaże Wam kolory jakie ostatnio widywaliście tylko w kompletnych szkolnych kredkach, zanim zapał twórczy ucznia nie pogubił przynajmniej połowy z nich.  Zobaczycie ile można przeżyć wybierając rower zamiast grzybobrania, choć jak się dalej okaże z niewielkimi problemami da się to połączyć.. kwestia Czytaj dalej »

Podziel się widokami z Internautami…

Wycieczki rowerowe Komentarze (1) »

Witajcie czytelnicy i podglądacze…

Wyciągam ze swojego zakurzonego dysku zdjęcia ze swoich wycieczek i wypraw… będę je udostępniał poprzez linka na końcu każdego artykułu, jeśli chcecie zobaczyć coś co widziałem tylko ja i mój rower wystarczy kliknąć w odpowiedni link… Potem wykorzystując funkcję pokaz slajdów w PicasaWebAlbums siadacie wygodnie z nogami do góry i rowerujecie wzrokiem razem ze mną…

Serdecznie zapraszam na rowerowe foto wycieczki…

Na zachętę foto relacja 5 dnia wyprawy do Borów Tucholskich i na Kaszuby, dzień 5 zmagań, Płocice –> Chojnice okiem mojej prawej ręki… ;-) .

https://picasaweb.google.com/robert.pacelt/Bory_kaszyby_dzien_5

Robert

Nadbużański Park Krajobrazowy na dwóch kołach w 3 dni

Wycieczki rowerowe Komentarze (0) »

Jestem znowu z dobrymi rowerowymi wieściami… Tym razem los rzucił mnie nad nadbużański brzeg.

Opisywane tym razem trasy, inaczej niż wszystkie poprzednie, nie są moje autorskie, choć je przejechałem i zdjęcia robiłam własną ręką, niemniej chciałem podziękować organizatorom rajdu rowerowego z okazji XX-lecia Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego (zwłaszcza Pani Natalii i jej towarzyszowi oraz wszystkim, których nie widać w pierwszej linii a robią pszczelą a nie krecią robotę gdzieś na zapleczu organizatorskim) za gościnę i wskazanie miejsc wartych wylanego potu rowerowego. Organizatorzy trzeba przyznać spisali się wyśmienicie, nocleg 5, trasa 5, pogoda 5, atmosfera 6, choć tu dopomogli uczestnicy, jak na rowerzystów przystało to wesołe, ogarnięte oraz zdyscyplinowane towarzystwo.

Mój rowerowy dzień zaczyna się Czytaj dalej »

Finiszowanie tucholsko-kaszubskich rowerowych wakacji, Płocice–>Chojnice dz. 5

Wycieczki rowerowe, Wyprawy rowerowe Komentarze (7) »

Dziś jeszcze nie wiemy że finiszujemy.. dziś po prostu jedziemy… Startujemy w miejscowości Płocice a celem Chojnice. Jedziemy leśnym szlakiem czerwonym na Loryniec (praktycznie od razu z naszego noclegu na “Ranczu” mamy szlak pod nosem). Dalej czerwonym pojedziemy na Czarlinę i dalej tym samym na Wdzydze Kiszewskie. Dalej asfaltem na Gołuń, Borsk i Wiele. Reszta to na teraz tajemnica… Czytaj dalej »

Rowerem od Kartuz do Lipusza dz. 4

Wycieczki rowerowe, Wyprawy rowerowe Komentarze (3) »

Dzień czwarty wyprawy rusza… dziś jedziemy z Kartuz do Lipusza (w zasadzie z Łapalic z bardzo przytulnego i spokojem emanującego noclegu). Bardzo nam się tu miło spało i bardzo miło nas Państwo Ma. , mieszkający zaraz za “Współczesnym Zamkiem w budowie” w Łapalicach.. w budowie to on chyba będzie jeszcze długo.. ktoś się chyba w obliczeniach rąbnął.. choć kto wie może już niedługo będziemy nocować na zamku.. . W każdym razie nocleg u Państwa Ma. polecamy w ciemno, super warunki i miłe przyjęcie, miejsca raczej będą bo obiekt duży i mało oblegany bo nie ma go w Internecie.. .

Dziś pobudka Czytaj dalej »

Rowerem na Kaszuby… Kościerzyna — > Kartuzy dz.3

Wycieczki rowerowe, Wyprawy rowerowe Komentarze (7) »

Dzień trzeci nam podpowiada, żeby na Kaszuby wpadać…

Dziś się droga nie powinna dłużyć, dziś celem Kartuzy (według porannej mapy około 60 km, ale plan nie jest w stanie uwzględnić pomyłek więc na pewno atrakcji i odległości nam nie zabraknie). Niby w miękkich planach wakacyjnych miały być objechane Bory… ale trzeba też zajrzeć na Kaszuby.. tak wyszło z naszej analizy strategicznej map… ;-) . Czytaj dalej »

Bory Tucholskie rowerem Tuchola –> Kościerzyna dz. 2

Wycieczki rowerowe, Wyprawy rowerowe Komentarze (1) »

Witajcie wakacyjne duchy…

Nasza wyprawa trwa nadal.., dzień drugi się zaczyna a dziś celem Kościerzyna…

Wczorajszy dzień dał nam na tyle łagodnie w kość, że dziś wcale nie mamy dość… ciągle chcemy zobaczyć coś nowego, okiem rowerzysty wakacyjnego. Ruszamy wybornym borem/lasem obok Tucholi w kierunku … Gołąbka–>Woziwody i jeden z celów na dziś czyli Czersk.

Nie ma piękniejszej rzeczy niż koła pełne powietrza i niekończąca się droga leśna… Czytaj dalej »

Odkrywamy Polskę wakacje z rowerem w Bory Tucholskie dz. 1

Wycieczki rowerowe, Wyprawy rowerowe Komentarze (0) »

Witajcie wakacje…

Wreszcie nadeszły, więc zabieram rower i ruszam w trasę… zbierałem się do tego dłuższy czas, nawet udało mi się namówić kolegę, zawsze to przyjemniej zgubić się w lesie we dwóch, a lasy czekają nas konkretne. Skoro wyjazd a do tego kilkudniowy to trzeba spakować niemałe torby..

Ekwipunek…

Uważam, że za najmniejsze pieniądze a mimo to dobre produkty kupimy w Decathlonie… Kolega był bez kasku i za 100 zeta kupił bardzo wygodnego Bell’a, za 159 sakwy i tym sposobem gotów do wakacji… . Ja miałem ekwipunek wcześniej więc robiłem tylko za doradcę i nie naruszałem portfela tym razem… ;-) .

Sakwy zapakowane bluzami, bluzkami, koszulkami i gaciami no i Czytaj dalej »

Rowerowy powrót na Mazowsze – Szczytno–>Ciechanów

Wycieczki rowerowe Komentarze (4) »
Dz.2
Wstało słońce więc i na mnie pora… fora ze Dwora… . Szybka kąpiel, śniadanie dwubabanowe i jazda na rower.
Dziś mnie oczywiście niesie znowu po lesie… (konsekwentnie realizuje założenie unikania dróg krajowych lub bardzo ruchliwych na rzecz leśnych duktów)
Zaczynam wyjazd ze Szczytna ul. Leśną, bardzo przyjemna szutrowa droga, która rzeczywiście prowadzi do lasu. Cały czas pamiętam, że po mojej lewej stronie jest tak zwana droga Warszawska czyli droga krajowa nr 57. Od samego początku nie uśmiechało mi się podróżować tam razem z pędzącymi samochodami, dlatego też po swojemu szukałem skrótów leśnych. Musze przyznać że udawało mi się dość dobrze, od Szczytna trzymając się linii kolejowej jechałem sobie miło twardą drogą leśną (w przeciwieństwie do piaszczystej.. jak się później okaże takie też będę musiał sforsować) foto wzdłóz kolei.
Do miejscowości Siódmak jest po prostu mega, super mazurskie lasy, w zasadzie dalej też jest dobrze
dojeżdzam do miejscowości Nowiny gdzie spotykam wzmiankowaną trasę 57, stąd wiem że dobrze jadę, cały czas na południe bo celem jest Mława (cele się oczywiście zmieniają.. ;-) )
W Nowinach jadę w prawo w super szeroką drogę szutrową, po przekroczeniu kolei jadę w lewo na łąkę w obiecującą drogę (foto łaki zielonej). NIestety tutaj następuje mała pomyłka.. moja droga się kończy… jednak nie poddaje się, jadę kawałek runem leśnym i natrafiam na stare tory kolejowe i ślady więzień CIA… (foto) a koło nich ścieżkę zajęczą, wąską ale da się jechać… . Niestety z każdym metrem ścieżka znika coraz bardziej… w rezultacie ląduje w rowie przy nasypie kolejowym. Na szczęście podróż tym rowem trwa około 700 metrów.
w Szymanach wynurzam się z rowu jak łódz podwodna Nautilius… . Widziałem zdziwienie ludzi w samochodach przejeżdżających tory kolejowe gdy patrzyli na moją powolną ale dostojną jazdę rowem obok nasypu…
Leśnictwo Wielbark… zajefajne mają lasy i tym samym lesne trasy… pędziłem aż miło przez dobre 10-12 km (endomondo pkt… ) żadnego piachu, żadnego strachu… żadnego człowieka tylko sarny w krzakach..
Wyjechałem w miejscowości Przydzwięk Mały czy coś..
zapytałem o drogę i dalej jadę lasem… tu niestety jest więcej piachu i rowerzystom nie MTB nie polecam tej drogi… będą mieli spalanie kalorii podwojone…
Tu musze przyznać
wyleciałem w miejscowości Rusek… i przez chwilę myślałem, że więcje nię będę nic skracał przez las.. ale do czasu… w miejscowości Róg walę w las znów… i niestety znów (droga pożarowa 133) piasek pod kołami.. niełatwa to droga jak jedziesz z sakwami… ale od czego jest MTB… od Mega Trudnych Bezdroży… ;-) .
Jadę na Opaleniec 6km fajną szutrową drogą i spotykam drogę krajową.. a jakże nr 57… Warszawskie mieszczuchy już pędzą na późny obiad do domu… Niestety nie znalazłem skrótu dlatego pociskam ochoczo na Wielbark, wytrzymałem tylko kilka km, widzę skrót na Kobuck i bez wachania tam jadę, okazuje sięże ta trasa ma nawet status rowerowej, rzeczywiście nie jest oblegana przez 4-ro kołowce…
I jestem w Wielbarku.. Panie Premierze w Terenie nie jest dobrze… rok po Euro tutejszy Orlik wygląda nieciekawie… chyba sztuczna trawa została zastapiona nasionami ziela pospolitego… trzeba z tym zrobić porządek…, bo jak nie to opozycja znów będzie górą i pójdzie kupą po Warszawę… ;-) . (foto)
W wielbarku, zapuszkowane szproty na wczesny obiad… jako, że zapomniałem sztućcy w roli łyżki do szprotek łyzka do wymiany dętki… co ja bym zrobił bez tych rowerowych gadżetów…
Puszka wylizana, język nie krwawi.. można podróżować dalej…  . Po posiłku, spojrzałem na ruchliwą trasę nr 57 i stwierdziłem to nie dla mnie.. jadę na Jedwabne drogą nr 508 i potem gdzieś skręcę na południe. To była najleposza decyzja jaką dziś podjąłem.. po drodze po lewej jest znak kierujący na Leśnictwo Wielbark, mija się siedzibę leśnictwa i potej już nic tylk kilkanaście kilometrów pięknych szutrowo i brukowych drug. Utwardzona nawierzchnia.
Jadę na Ciechanów.. droga powiatowa 616… o dobrej nawierzchni m.in. Grudusk po drodze… pogoda niemiłosiernie letnia…
No i jestem w Ciechanowie.. w dupie 120 km… dosłownie.. już odczuwam delikatny dyskomfort… na nastepną wyprawę pakuję tubę wazeliny….
Tu mnie czeka miła niespodzianka… po niemiłej w sobotę i opłacie 63 zł za drogę Warszawa Zachodnia –> Nidzica teraz Mazowsze pokazuje swą moc.. 17 zeta… bez rowerowej opłąty… to jest to.
TLK, kiedyś zwane Tanimi Liniami KOlejowymi, obecnie są Twoimi Liniami Kolejowymi… tylko czemu te moje kosztują mnie więcej .. już wolałem jak były Tanie… . Ciekawe, czy w PKP jest departament ds. zmiany nazw na lepsze… mają na pewno kupę roboty bo .
Ale żeby nie było, że jestem taki malkontent, są też rzeczy dobre… Kocham Mazowsze zamiast Kolei Mazowieckich . Jest faktem, że Mazowsze jako największe województwo roziąga się na tyle obszernie, że każdy znajdzie coś dla Ciebie. Dość powiedzieć, że sięgają aż do Działdowo niemal 150 km, czyli niemal pół drogi nad morze.
Czego chcieć więcej
Poniżej załączam schemat sieci kolejowej Kolei Mazowieckich.. uważam, że jest tu wielki potencjał dla rowerzystów… nic tylko zapraszać na Mazowieckie i nawet ościennych województw szlaki, wszystkie są na wyciągniecie ręki z Kolejami Mazowieckimi. (schemat KM foto)
Urobek endomondo jak niżej… moja dupa zasłużył na nagrodę.. 120 km w niezłym tempie (nadmienieę, że nie wyłączam w endomondo czasu kiedy się zatrzymuje, bo nie raz zdarzało mi się nie włączyć ponownie i mieć luki w trasie, a na tym mi zależy bardziej niż czy pobiłem prędkość światła na któym odcinku czy nie..)
(obrazek endomondo i link endomondo).
około 20stej ląduje na Warszawa Dworzec Gdański, tak się kończy mój rowerowy dzień Pański anno domini 07.07.2013…
Ranking na-poziomie:
Atrakcyjność - 6 gwiazdek, za lasy okolic Nidzicy i Wielbarku.
Atrakcyjność własna - -1,5 kg
kosztownośći - 160 złotówek (duża w tym zasługa rachunku od TLK)
Rodzaj roweru - MTB   (stanowczo na tą dokładnie trasę MTB zwłaszcza na piaszczyste odcinki pogranicza Warmii, Mazur i Mazowsza)
Do następnego
Robson

Powrót z Mazur — dzień drugi…

Wstało słońce więc i na mnie pora… fora ze Dwora… . Szybka kąpiel, śniadanie dwubabanowe i jazda na rower.

Dziś mnie oczywiście niesie znowu po lesie… (konsekwentnie realizuje założenie unikania dróg krajowych lub bardzo ruchliwych na rzecz leśnych duktów).

Zaczynam wyjazd ze Szczytna Czytaj dalej »


WordPress - Hosting: Twój hosting - Skórka: N.Design Studio - Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj