Kierownica do roweru górskiego gięta czy prosta?

Wybór roweru Komentarze (1) »

Witam czytelników…

W dzisiejszym odcinku będzie o kierownicy roweru górskiego (w sumie nie tylko górskiego bo jej właściwości wpływają na pozycję i komfort rowerzysty na każdym rowerze)…

Cóż wielkiego kierownica chciałoby się rzec… ano nic kierownica… jednakże Czytaj dalej »

Hamluce w rowerze, tarczowe czy v-brake?

Wybór roweru Komentarze (1) »

Ahoj braci rowerowa,

O czym dziś ?  dziś będzie o hamowaniu na rowerze. Skąd pomysł ano stąd, że po raz pierwszy w życiu na przykładzie kolegi zetknąłem się z hamowaniem tarczowym, jakie wynikają z tego konsekwencje napiszę Wam chętnie i spostrzeżeniami się podzielę… Czytaj dalej »

Czy firma (marka roweru) ma znaczenie?

Wybór roweru Komentarze (0) »

No i tu dotykam, wydaję mi się dość drażliwej kwestii… bo przecież każdy kocha swojego Authorka, Cube’a, Krossa.. przecież tyle kilometrów go woził… ;-) .  Sądzi się że niby marka nas ochroni przed bublem… zasadniczo tak… ale w dobie olbrzymiej konkurencji cenowej wielu producentów możemy się conieco rozczarować i np. wraz z super ramą i deore XT dostać marne obręcze…

Ja w skrócie mam odpowiedz taką, że: ma znaczenie klasa komponentów z których rower określona firma złożyła (jak wiadomo producentów osprzętu rowerowego zasadniczo jest dwóch SRAM i Shimano, choć w poszczególnych częściach bywają inne wyspecjalizowane firmy ale te dwie rzucają się w oczy od razu) Niestety nie czarujmy się, to cena poszczególnych komponentów wpływa na całkowitą jakość i często cenę roweru i jeśli jest ona niewysoka nie oczekujmy niezniszczalnych, niecentrujących się kół, super trwałych opon czy lekkiego roweru. Jak mawia mój kolega nas nie stać na oszczędzanie… słowem kup coś porządnego będziesz miał dłużej pożytek z tego…

Podsumowując wątek uczulam aby pochylać się nad częściami składowymi zakupowanego roweru a nie tylko na marce. Jednocześnie pamiętajmy, aby unikać generalizacji, np. że Author jest lepszy niż Unibike… bo to zależy od konfiguracji danego modelu. Czasem możemy kupić rower na lepszym osprzęcie za mniejszą cenę niż sądziliśmy wcześniej dlatego warto zadać sobie trud poszukiwań i porównań konfiguracji poszczególnych modeli i producentów, to się nam zwróci na drodze, polu, w lesie ;-) ,  po latach…

do zo ba

Robson

MTB (góral) czy cross’owy ?

Wybór roweru Komentarze (2) »

Temat wyżej wzmiankowany powinien być rozważaniem startowym wyboru roweru, tak uważam z doświadczenia… czym jest góral w sklepach określany mianem MTB a czym rower cross’owy, zasadnicze różnice są 3, MTB ma koła 26 cali a cross 28 cali, na crossie mamy bardziej wyprostowaną sylwetkę oraz na crossie lepiej się śmiga na szosie.. ;-) (zasługa większych kół i bardziej szosowych opon).

Ale generalnie wybór nie jest łatwy, według mnie istotny jest wiek rowerzysty i sposób wykorzystywania roweru. Większość młodych rowerzystów < 30 (przepraszam jeśli kogoś obrażam to tylko moja definicja młodości..) chce, lubi, może na rowerze poszaleć, poszukać bardziej wyzywających ścieżek, np. piaszczystych dróg w lesie, ma czas na wypad w góry, chce się sprawdzić jak najszybciej pokona jakiś arcy trudny odcinek stąd rower MTB jest lepszym wyborem. Dzięki temu, że ma szerokie opony (umożliwi jazdę po piaszczystej drodze, które w lesie czasem się trafiają), mniejsze koło i inny zakres przełożeń lepiej sprawdzi się w trudnym terenie a szosa też nie jest problemem bo jak się ma w jądrach kilogramy testosteronu ;-) szerokość opon nie ma znaczenia… . Nie pisze przypadkowo o przewadze MTB nad crossem bo ostatnio osobiście w Górach Opawskich przekonałem się że na moim crossie najmniejsze przełożenie nie jest absolutnie wystarczające (zębatka przód 28, tył 30 zębów) bo zamiast jechać oglądałem plecy góralowców pchając lub niosąc wesoło swój szybki, wygodny rowerek.. ;-) . Przewaga MTB uwidacznia się również w piaszczystej sytuacji… czytaj wizyta w Kampinosie po tygodniu bez deszczu w lato… Kolarze zapewne mają takie koszmary… kończy im się asfalt i dostają piaszczysty odcinek specjalny…

No ale dość tych złośliwości o cross’ie ma on też swoje zalety, pięknie się toczy na utwardzonej nawierzchni.. w zasadzie sam jedzie.. osiągniecie prędkości 28-30 km/h nie jest żadnym wielkim wysiłkiem a efekt toczenia bez kręcenia utrzymuje się dużo dłużej niż na góralu. Bardziej wyprostowana sylwetka pozwala na odciążenie nadgarstków co przy dłuższych wyprawach ma kolosalne znaczenie. Dlatego kupując górala uczulam, abyście zwrócili uwagę na swoją pozycję na rowerze i zauważyli jak bardzo “leżycie ciałem na kierownicy” dobierając odpowiednio ramę i kąt nachylenia mostka kierownicy można osiągnąć na góralu efekt roweru crossowego co ułatwi pokonywanie dłuższych wypraw a i na mieście spowoduje, że nie będziecie spoglądać spode łba jak taranujący przechodniów byk z corridy… ;-)

Zdaję sobie sprawę, że tematu nie wyczerpałem (ciekawy artykuł który mnie wspomagał jak byłem laikiem rowerowym jest tu http://www.wrower.pl/kupowanie/index.php, fajnie objaśnione o co chodzi w wyborze roweru) ale mam nadzieję, że zaznaczyłem kluczowe kwestie. Do napisania, Robson

Kierownica z rogami czy bez…

Wybór roweru Komentarze (2) »

Jak w temacie… ja stanowczo polecam montowanie rogów do roweru… zmiana pozycji uchwytu podczas wyprawy czy silne trzymanie przy podjazdach jest rewelacyjną pomocą… . Oczywiście są rogi a rogi… używam rogów ze specjalnym wyżłobieniem na kciuk i przyznaję, że jest to dodatnia cecha tego elementu więc warto zwrócić na to uwagę przy zakupie bo różnica w cenie jest rzędu 20-30 zł a funkcjonalność i wygoda nieproporcjonalnie większa.

Jednym słowem chwytaj rower za rogi.. :-)

Mój pierwszy świadomy wybór roweru…

Wybór roweru Komentarze (4) »

Witam wszystkich,

W powyższej kategorii będę dzielić się swoimi doświadczeniami w kwestii doboru roweru, oczywiście nie posiadam wiedzy wszystkich forów rowerowych ;-) jednakże przedstawię swoje doświadczenia, może ktoś z nich skorzysta i moich błędów nie popełni.

Mój pierwszy poważny rower… Author Basic… najtańszy w sklepie… 1250 zł + rogi.. byłem wniebowzięty… rok Pański był 2005… . Wniebowzięcie nie było przypadkowe bo przesiadałem się z czegoś o nazwie Jumpertrek.. któremu parę miesięcy wcześniej załatwiłem tylne koło na jednym z krawężników Warszawy … ;_) stąd wiem że trwałe koła to ważny element roweru…

Wiem też z pewnością,  że zaletę ma zakup stosunkowo blisko miejsca zamieszkania… mimo tego że odbyłem przed zakupem jazdę próbną (większość sklepów na to się godzi po zostawieniu dowodu) to po jednej kilkudziesięciokilometrowej wycieczce  stwierdziłem, że bolą mnie nadgarstki…. byłem zażenowany i lekko zaskoczony mój najlepszy rower na Świecie nie nadaje się na wycieczki..?! niestety nie nadawał się, skończyło się studiowaniem forów rowerowych (rozwiązanie znalazłem chyba na http://www.forumrowerowe.org/ lub http://www.forumrowerowe.pl) i wizytą w sklepie z prośbą o wymianę kąta nachylenia mostka na którym mocowana jest kierownica… ten prosty zabieg wyprostował  moją pozycję na rowerze stąd ciało nie wisiało już na rękach i kierownicy tak bardzo… pomogło bo tymże Authorem prześmigałem dobrze ponad 8000 km w tym wycieczki jednodniowe ponad 120 km… do dziś służy u mojego brata na wsi… i ma się niegorzej niż ja a wymienionych elementów ma równo 0 słownie zero… ;-)

oto on…

mój ukochany bike...


WordPress - Hosting: Twój hosting - Skórka: N.Design Studio - Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj