Ostrów Wielkopolski na weekend – wycieczka dz. 2

Wycieczki rowerowe Zostaw komentarz

Dziś nadal zwiedzamy ziemię wielkopolską, miniemy hodowlę gęsi z czego Wielkopolska słynie, zobaczymy przyjemne bezdroża i mało ruchliwe trasy, idealne na rower z dzieckiem

Nasza trasa dnia drugiego prezentuje się jak niżej:

mapa_trasy_dz_2

ruszamy z Ostrowa na Wysocko Małe, jedziemy chodnikiem więc jest bezpiecznie. Dalej na Chynowy wzdłuż łąk wiedzie długi szutrowy odcinek, droga jest tylko nasza i wyskakujących co chwila jelonków mknących z szybkością błyskawicy.

20190622_droga_szutrowa_chynowy_dz2

sama droga polna prezentuje się również okazale, bezpieczeństwo nade wszystko ale z dodatkiem miłych zielonych widoków

20190622_droga_na_chynowy_polna

Z Chynowy kierujemy się na Rodzinny Park Rozrywki Górecznik, dla dziecka jest dobre 2 godziny zabawy, warto tam zajrzeć aby uatrakcyjnić maluchowi wycieczkę rowerową.

Wracamy na Chynowy, odpoczywamy pod Kościołem i dalej na Strzyżew. W Strzyżewie spotyka nas nieplanowana niespodzianka ale bardzo miła dla naszego przyszłego budowniczego dróg i mostów.. ;-) , otórz jest tam firma wypożyczająca maszyny budowlane kilkadziesiąt olbrzymich żółtych maszyn od których nie sposób oderwać wzroku.. ach choć raz zostać operatorem mega kopary i zakopać w wielkim dole wszystkie problemy dnia codziennego.. gdyby to było takie proste każdy byłby posiadaczem takiego sprzętu.. a tak pozostaje tylko podziwiać.

20190622_nieruchliwa_strzyzew_bogufaltow

dalej w drogę prowadzi nas niemal opuszczona droga, można odpocząć. Za chwilę Bogufałtów i leśny skrót na Sadowie, najprzyjemniejszy odcinek, droga w cieniu, słychać śpiew ptaków nic tylko się delektować podróżą.

20190622_bogufaltow_sadowie_lesna_super

wkoło tylko zieleń zieleń i my.. mimo ciepła upał nie jest tak odczuwalny jak w mieście.. dlatego właśnie warto wybierać rower. Kilometrowo może trasa nie powala przejeżdzamy około 55, ale za to będą jeszcze siły żeby wyjść na rynek Ostrowski na Mega Burgera wołowego.. wyprzedzając fakty muszę oddać, że burger był na prawdę smaczny, ale wiadomo jak smakuje jedzenie po rowerze.. wciaga się wszystko oby tylko było tego dużo..

Tym sposobem weekend w Ostrowie dobiega końca, warto jeszcze wspomnieć o rewolucji Pani Gessler w restauracji “Golonka w pepitkę” na ul. Kaliskiej (golonka rzeczywiście smaczna, kapusta również więc strudzeni podróżni mogą zajeżdzać.

W dniu wyjazdu pociągu zaglądamy jeszcze na miejską plażę utwierdzając się w przekonaniu, że weekend w Ostrowie to dobry pomysł.

Podsumowując, rowerowo-restauracyjny wyjazd można zaliczyć do udanych.

Zostaw komentarz


WordPress - Hosting: Twój hosting - Skórka: N.Design Studio - Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj