Rowerem na Kaszuby… Kościerzyna — > Kartuzy dz.3

Wycieczki rowerowe, Wyprawy rowerowe Zostaw komentarz

Dzień trzeci nam podpowiada, żeby na Kaszuby wpadać…

Dziś się droga nie powinna dłużyć, dziś celem Kartuzy (według porannej mapy około 60 km, ale plan nie jest w stanie uwzględnić pomyłek więc na pewno atrakcji i odległości nam nie zabraknie). Niby w miękkich planach wakacyjnych miały być objechane Bory… ale trzeba też zajrzeć na Kaszuby.. tak wyszło z naszej analizy strategicznej map… ;-) . Trzeba przyznać, że okolice Kartuz na mapie wyglądają malowniczo, lasy poprzecinane jeziorami i do tego podjazdy i pagórki jakby rodem z gór Świętokrzyskich, wszystko czego zapragnie rowerzysta MTB jadący bezdrożami może tu spotkać.

Zaczynamy od pomyłki…. zamiast na Łębę i na północ ruszyliśmy niemal na wschód wprost na Gdańsk, po szybkiej korekcie wracamy na właściwy szlak. Po kilku kilometrach przejechanych drogą nr 214 z Kościerzyny na Łebę w Skorzewie skręcamy wreszcie na ulubiony bezsamochodowy szuter… (jest to szlak Czerwony, który będzie nam towarzyszył aż na Gołubie, Czaple Stare i na Ostrzyce)

Szuter ze Skorzewa na Gołubie (malowniczy szlak czerwony)

W Starej Sikorskiej Hucie… znów pomyłka.. pojechaliśmy czerwonym w prawo zamiast w lewo (oznaczenie w prawo było bardziej widoczne niż w lewo.. kosztowało nas to 40 minut błądzenia i w efekcie powrót do miejsca pomyłki.

W nagrodę spotkaliśmy dwóch rowerzystów a jakże z Warszawy… dokładniej z Czerniakowa… Dziękujemy chłopakom za towarzystwo i naprowadzenie na właściwy szlak bo jechaliśmy szlakiem czerwonym ale kierunek właściwy nie był…. ;-) . Gratulujemy również ambicji pokonywania Kaszubskich, czasem piaszczystych odcinków na “holenderce” z cienką oponą i ekwipunkiem namiotowym na kole.. duży szacunek.. nasze MTB pokazały na tej trasie swoją mocniejszą stronę… tam gdzie my jechaliśmy chłopaki prowadzili.. na pewno za rok wybiorą inny rower.. albo inną drogę.. ;-) . W każdym razie było to miłe doświadczenie bo mimo wakacyjnego czasu i dobrej pogody podróżujących rowerzystów było jak na lekarstwo… Pan Lang wszystkich zagarnął dla celów MTB, czyli zawodów i ścigania gdzie dają na koniec kanapki i wodę na trasie… ;-) . Jakby tego było mało droga oznaczona jest perfekcyjnie biało-czerwonymi taśmami, jednak, bądź co bądź, jeździ się jakby w cyrku bo w kółko.. nasze błądzenie ma jednak element odkrywczy i za to je lubimy…

Szlak Czerwony na Gołubie

Teraz nasz szlak wiedzie samym lasem, dalej będzie wiódł wzdłuż brzegu jeziora Dąbrowskiego, to są zwykle najmilsze i najbardziej malownicze chwile wycieczki

Kaszubskim lasem szlak czerwony

Mapa nam mówi, że poruszamy się po terenie Kaszubskiego Parku Krajobrazowego i szczerze przyznam, że to wymarzone miejsce na kilka dni dla rowerzysty MTB. Leśne ścieżki poprzecinane jeziorami, jest szansa zażycia kąpieli w przypadku rowerowego przegrzania… ;-) . Szlak cały czas zadziwia widokami

Malownicze jezioro Dąbrowskie przy szlaku Czerwonym

Dużo informacji można wyczytać z tablicy informacyjnej Kaszubskiego Parku Krajobrazowego, która spotykamy w Gołubiu.. całe bogactwo turystyczne Parku tu widać

Kaszubski Park Krajobrazowy mapa

To miejsce to rowerowy Dekalog bez dwóch zdań ja powrócę to jeszcze na pewno i zachęcam każdego kto chce się lekko sprawdzić pod górę i z góry a do tego mieć niezapomniane widoki jezior, które swego czasu kształtował Lodowiec, lekcja geografii jak marzenie.. .

Malownicze Kaszuby droga na Pierszczewo

Częścią, wyżej wymienionego obszaru jest trasa rowerowa Kaszebska Stegna, my ją zdobywamy z miejscowości Pierszczewo (oj są podjazdy… ). Z racji piękna ta trasa trafia do “niezbędnika weekendowego rowerzysty” przemalownicza, dzika, szutrowa, ze stromymi podjazdami, z przyrodą, z widokami, z jeziorami jest tu wszystko dosłownie wszystko dla rowerzysty MTB, choć dobry cross’owiec też dałby radę bo piachu mało… piękne miejsce. Mapa poglądowa

Trasa rowerowa Kaszebska Stegna - Pierszczewo

i same miłe chwile raz jeszcze….

Leśnym duktem trasa Kaszebska Stegna

Podjazdy zjazdy… tak wygląda rowerowy raj…

Raj rowerowy tak wygląda

Spotkaliśmy nawet Jelonka, który wydawał się jakby zdziwiony, że ktoś ośmielił się zajechać do jego Królestwa, przyglądał nam się dłuższą chwilę, stwierdził jednak, że nie nadajemy się na obiad i dał nura w nieskończone zielone krzaczory.. taki to pożyje…

Jelonek przyłapany na obiedzie

To co dziś oglądamy i przeżywamy jest nie do opisania… ( w szczegółach Endomondo będą wskazane przewyższenia bo jeden z podjazdów, wydawał się niekończący a sakwy jakby naładowane kamieniami… obiad spalony w 15 minut to pewne… . A propo obiadu.. zasiadamy do niego właśnie otwierając konserwę turystyczną mięsną 400 Gram za 2 złote… co ja pisze “mięsną” ona musi być z trociny, ze zmielonych starych butów skórzanych bądź nawet nie wiem czego… ;-) (tak zwane tajemnice kuchni, know how producenta.., lepiej tego know mieć przy jedzeniu tego jak najmniej… ;-) ). Może bym nawet pociągnął wątek dalej ale nie staje mi odwagi… konserwa pyszniótka.. wylizana do samego błyszczącego dna… mniam mniam… . Wracamy na trasę nie dla obiadów człowiek żyje..

Wreszcie w dół

Uroczo… uroczo… i wąwozik w nagrodę na naszej czerwonej trasie

Wąwóz na trasie czerwonej

Sami widzicie, tego się nie da opisać słowami… to trzeba pokazać.. tu trzeba po prostu przyjechać i zrobić jeszcze lepsze zdjęcia niż moje… .

Z roweru mamy sobie takie oto widoki…

Widoki z roweru, bezcenne, okolice Chmielenka i jez. Ostrzyckiego

Czy w Egipcie lub Tunezji zobaczycie tyle wody i zieleni…? chyba byście musieli jej samolotem na afrykańskim równiku szukać.. za to lubię nasze krajobrazy, żywość kolorów.

Niech się Wam nie wydaje że ciągle jest lekko.. jak przystało na rowerzystów MTB zaliczamy większość górek i pagórków (ten jest dość dobrze opisany na stronie http://kartuzy.info/katalog,wpis,2960,Punkt-widokowy-Jastrzebia-Gora.html )

Punkt widokowy Jarzębia Góra

W Ręboszewie po analizie zegarka i mapy (właśnie tu zgubiłem się już i ja… dlatego załączam mapkę poglądową gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy… mapa).

Mapka Ręboszewo Kartuzy

Jesteśmy w Ręboszewie i stwierdzamy, jednogłośnie że za wcześnie i za blisko jechać asfaltem do Kartuz.. zresztą celem jest odkrywanie nowych szlaków a nie wożenie się rowerem jak samochodem… Zawrotka i polna droga… Właśnie za Ręboszewem bardzo ciekawa trasa nas spotyka… (czerwony szlak jest dziś naszym doradcą). Podjazdy konkret od razu pionowe… prawdziwe wyzwanie MTB

Jest wreszcie podjazd.. jadę i fotkuje

My się jednak nie mażemy i dalej jedziemy…

Między Ręboszewem a Chmielonkiem (prawdopodobnie w miejscowości Zawory), wśród nieruchliwych asfaltów pstrykam chyba fotkę wyjazdu.. oczywiście na najlepszą fotkę też ogłaszam konkurs… ;-) .

Ujęcie rowerowego wyjazdu

Koń Polski wśród jezior… jemu widać też się wiedzie… zastąpiły go mechaniczne kolorowe traktory ale on nadal jest, nadal jest potrzebny i oby jak najdłużej cieszył nasze oczy.

Chwilę dalej Mazurskie widoki… jachty, jachciki na jeziorze Raduńskim Dolnym… jest piękna Polska nasza…

Jachty wśród malowniczych pól na jez. Radunskim Dolnym

Jest Chmielenko a krok dalej Chmielno. Kaszubska turystyczna stolica, jak się potem okaże w informacji turystycznej większość miejsc noclegowych jest właśnie tu.. więc jak się domyślacie w Kartuzach nie nocujemy i robimy małą zawrotkę przez lewe ramię.. . Do noclegu jeszcze daleko, tymczasem nagroda Piwna w Chmielnie. Tu rządzi Specjal… dawno go nie smakowałem.. i muszę przyznać, że na rowerowe ugaszenie pragnienia jedno dziennie.. ;-) , rewelacja… .

Odkrywamy Kaszuby dalej.. jedziemy między jeziorami Kłodno, Białe i Rekowo i za chwilę mamy kolejną leśną drogę dla siebie, okazuje się nawet, że to oznaczony szlak rowerowy czerwony zielony i, że on doprowadzi nas do miejsca docelowego… jakie to miłe bo tam czeka obiad…

Trasy rowerowe leśnictwa Bilowo czerwony i zielony na Kartuzy

Wykrzyknik na mapie na początku czerwonego szlaku przypadkowy nie jest.. podjazd jest na prawdę srogi… ale my nie wymiękamy i dajemy radę.. choć łańcuch był gotów pękać ale jednak to nie guma i dał radę jak my… ;-) .Żeby nie być gołosłownym… walczący kolega… ja już odpoczywam.. puls 160… aż mi aparat drgał jeszcze…

Podjaz na czerwonym szlaku rowerowym za Chmielnem

Na szczęście dalej jest już lepiej, to naprawdę bardzo przyjazny rowerowy, leśny szlak, każdy może go przejechać nawet rowerem nie mtb, wyjątek stanowi początek, że tak zrymuję.. . Można ta trasą rowerową czerwoną połączoną z zielona zajechać aż do samych Kartuz.. choć pozostanie w Chmielnie złym pomysłem nie jest… .

Szlak zielony Chmielno Kartuzy lasem

I jesteśmy w Kosach, tu mamy do wyboru jechać dalej rowerowym zielonym albo w las czerwony ale pieszy… i tu niestety żółta kartka dla Wójta czy też Sołtysa Kosów.. albo dla Nadleśniczego który rysował czerwony szlak pieszy, którym nigdy potem nie przeszedł.. ;-) … . Niestety pieszy to on jest, a miejscami tylko dla zająca i to dorosłego, dosłownie.. . Zarośnięty i słabo oznaczony ale to dosłownie tylko 150 metrów.. wystarczy jeden walec i wszystko by wyrównał.. a dalej na prawdę jest malowniczo i na rower MTB lasem super (dla użytkowników ambitniejszych dodam).

Pieszy szlak czerwony w Kosach

Żeby nie było.. 20 metrów dalej.. to na prawdę szlak.., którym w większości jedziemy, jednak trawa na wysokość metra pokonała nas łatwiej niż niejeden stromy kaszubski podjazd polodowcowy…

Pieszy szlak czerwony 20 metrów dalej

Wrócę tu za rok i się znów rozejrzę.. ;-) . Już bez złośliwości pisząc na prawdę warto zrobić z tego użyteczny szlak.. będzie miał wysokie noty.

A dalej proszę… można… można…

Można pojechać szlakiem pieszym

Można pojechać szlakiem pieszym,  ano można i do tego ciekawie…

Nieuchronnie zbliżamy się do Kartuz, naszego dzisiejszego obiadowego celu.. Wrzucę jednak jeszcze reklamę szlaku czerwonego z Kosów do Kartuz bo na prawdę jest ładny, tylko miejscami trawiasty ale w drugiej części od Kosów aż do Kartuz to drogi pożarowe czy też drogi dla służb leśnych wywożących surowiec z lasu, warto tu zajechać na rowerze MTB.

Ładny czerwony szlak nie trzeba się go bać

I jeszcze nagroda w postaci pozowania do cyfrówki za całodzienny wysiłek..

Czerwony pieszy na Kartuzy atrakcje

I jesteśmy w Kartuzach, piękna pogoda, urocze miasteczko i piękny czerwony kościół do rankingu kościołów.. konkurs trwa…

Kościół w Kartuzach do rankingu kościołów

Przy zakupie posiłku i przy okazji pytaniu o drogę dowiadujemy się, że w Kartuzach jest 3 kościoły i 3 biedronki… Muszą przyznać, że aż mnie ciekawość zżera co się tu będzie działo po wyborach parlamentarnych.. opcje są dwie jak wiadomo.. albo przybędzie Kościołów albo Biedronek… wiadomo albo będzie Donek albo nie będzie Donek… ;-) . Tyle na dziś z Kartuz… będzie jeszcze suplement o noclegu bo pewni Państwo przyjęli nas przemiło w Łapalicach ale już nie dam rady dzisiaj a wiem, że Czytelnicy nie lubią czekać z byt długo na kolejne odcinki….. . Rowerowy urobek może nie powala bo przejechaliśmy około 70-75 km ale za to utrafione fotki uważam za jedne z lepszych jakie zrobiłem ( szczegóły endomondo  http://www.endomondo.com/workouts/220539009/9477487)

Mapa dzień 3 Kościerzyna Kartuzy

Jak by nie patrzył, to moim zdaniem dzisiejsza trasa była najbardziej różnorodna i malownicza, podjazdy, jeziora, zjazdy, lasy, wąwozy leśne niezapomniane miejsce. Zresztą chyba nie muszę jej specjalnie reklamować jaki jest koń każdy widział… ;-) . Kompletna fotorelacja dostępna pod linkiem https://picasaweb.google.com/robert.pacelt/Bory_Kaszuby_Koscierz_Kartuzy_dz3?authuser=0&authkey=Gv1sRgCMrBgojat7P_4gE&feat=directlink .

pozdrawiam i zapraszam wkrótce po więcej…

Robert

Komentarze (6) do “Rowerem na Kaszuby… Kościerzyna — > Kartuzy dz.3”

  1. francco Says:

    ciekawa wyprawa, jelonek chyba was postraszył :)

  2. karategi Says:

    Trasa jak i przebyta odległość bardzo imponująca :) Nie miałem jeszcze przyjemności być po Kaszubskim Parku Krajobrazowym ale jest to już uwzględnione w moich przyszłych planach ;) Czasem lubię zamienić rower na odzież fitness, wygodne buty do biegania i biegać po takich ‘bezludnych’ zielonych terenach ;)

  3. feromony czy działają Says:

    Świetna trasa, ah sam bym chciał się przejechać po takich trasach, ale jakoś nie potrafię się zabrać :P

  4. nail gels Says:

    Hi there to every body, it’s my first visit of this weblog;
    this blog carries amazing and really fine data in favor of visitors.

  5. vimax obat pembesar penis Says:

    whoah this weblog is wonderful i like reading your posts.

    Keep up the great work! You realize, a lot of individuals are searching round for
    this information, you can help them greatly.

  6. Titus Says:

    My partner and I stumbled over here from a different web page and thought I might check things out.
    I like what I see so now i am following you. Look forward to looking over your web page yet
    again.

Zostaw komentarz


WordPress - Hosting: Twój hosting - Skórka: N.Design Studio - Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj