Odkrywamy Polskę wakacje z rowerem w Bory Tucholskie dz. 1

Wycieczki rowerowe, Wyprawy rowerowe Zostaw komentarz

Witajcie wakacje…

Wreszcie nadeszły, więc zabieram rower i ruszam w trasę… zbierałem się do tego dłuższy czas, nawet udało mi się namówić kolegę, zawsze to przyjemniej zgubić się w lesie we dwóch, a lasy czekają nas konkretne. Skoro wyjazd a do tego kilkudniowy to trzeba spakować niemałe torby..

Ekwipunek…

Uważam, że za najmniejsze pieniądze a mimo to dobre produkty kupimy w Decathlonie… Kolega był bez kasku i za 100 zeta kupił bardzo wygodnego Bell’a, za 159 sakwy i tym sposobem gotów do wakacji… . Ja miałem ekwipunek wcześniej więc robiłem tylko za doradcę i nie naruszałem portfela tym razem… ;-) .

Sakwy zapakowane bluzami, bluzkami, koszulkami i gaciami no i mapami… . Z istotnych rzeczy nasuwa się pytanie jak dojechać w tą daleką Tucholską Polskę. Ruszamy… próbujemy ze Wschodniego około 7:00 wbijać się na pociąg do Bydgoszczy (w zasadzie na Kołobrzeg) stamtąd do borów już rower wystarczy… . 7:02 jest sukces siedzimy i zajadamy kanapki… Droga bez historii choć długa czasowo, na szczęście na 11.20 jesteśmy w punkcie startu.

Bydgoszcz koleją stoi co widać na każdym kroku…

Bydgoszcz koleją stoi

To oczywiście żart, Bydgoszcz stoi koleją nowoczesną, widać to na każdym kroku, remontowane są również stare wagony kolejowe, które zapewne powrócą do floty PKP IC. Bydgoszcz stoi również ścieżkami rowerowymi i rzeką Brdą, wzdłuż brzegów, której toczy się malowniczy niebieski szlak Brdy aż o długości 140 km do miejscowości Konarzyny. Właśnie nim zaczynamy naszą Tucholską wyprawę rowerową. Według oznaczeń to szlak pieszy, ale ja konsekwentnie realizuję zasadę, że tylko szlakiem pieszym można zobaczyć prawdziwą przyrodę, a w czasach rowerów MTB szlaki piesze stały się naprawdę dostępne dla rowerzystów, udowodnimy to już dziś.. i będziemy udowadniać każdego kolejnego dnia.

Szlaki piesze PTTK Bydgoszcz

Oznaczenia są książkowe

Niebieski malowniczy szlak BrdyA ścieżka na prawdę zielona i malownicza. Są miejsca gdzie jest na prawdę piesza i przydałoby się wysłać ekipę bezrobotnych do podcięcia krzaków ale ogólnie nie ma tragedii. Widoki perfekcyjne a Brda dzika i oczekująca na odkrycie.

Widoki ze szlaku BrdyGeneralnie lecimy takim leśnym szlakiem, mając po prawej stronie prześwitujące przez drzewa lustro Brdy, miłe jest to że w zasadzie jedziemy jakby z górki, bez wysiłku.

Trasa lasem koło Brdy

Szlak biegnie w zasadzie cały czas w cieniu co nie jest bez znaczenia, nawet w upały można go pokonywać bez problemu, a gdybyco można się chłodzić wodą rzeczną. Po około 20 km podróży dojeżdżamy do Koronowa, bardzo klimatyczne miasteczko…

Rynek Koronowo

Nagradzamy się pierwszym zimnym wakacyjnym piwkiem i w drogę, przed nami jeszcze około 50 km nieznanych szlaków. Posiadana mapa Kaszub środkowych zaczyna się nad Tucholą… ;-) , to najlepiej obrazuje jak dobrze oznaczony jest szlak Brdy, cały czas do przodu… . W Koronowie u Pana w informacji dowiadujemy się, że przez Zalew Koronowski (zbudowany na dość dużym odcinku Brdy) przewozi prom, pomyśleliśmy, że to idealna atrakcja turystyczna biorąc pod uwagę zaistniałą pogodę. W drogę, jedziemy na

Do promu na Sokole Kuźnica

droga asfaltowa a pogoda wyborowa…

Asfalt do promu przez Zalew Koronowski

I na promie… praktycznie dopiero teraz uwierzyłem, że to na prawdę wakacje… tego trzeba każdemu turyście rowerowemu…

Na promie - Zalew Koronowski

Z promu od razu skręcamy w lewo na żółto-niebieski szlak… Pan “Promowy” spytany czy dojedziemy na Tucholę, aż się skrzywił.. to leśna, czasem nierówna droga no i nie jest blisko… nie wie, że nasz cel na dziś to minimum 80 km, on zapewne aż tak roweru nie kocha… ;-) .

Niebiesko-żółty Na Tuchole

To jest tak naprawdę część naszego celu na dziś… jedziemy prawdziwym borem przez kilkanaście kilometrów, cisza, drzewa i zieleń. Niedaleko po lewej cały czas zalew Koronowski, trudno się pomylić bo szlak dobrze oznaczony.

Borem na Sokole Kuźnica

Nagrodą jest przerwa, w stanicy wodnej, gdzie “Jachciarze” dobijają na wieczorny odpoczynek, miejsce na prawdę z klimatem a sama Bzura i Zalew to nie przeludnione miejsce do odpoczywania.

Stanica Sokole Kuźnica

Konserwa spożyta drogą będzie znikać… a że jest malownicza aż miło umyka

Słonecznym Borem caly czas na Tuchole

Takimi szlakami, z małą pomyłką, na 10-15 km, bo nie pojechaliśmy czerwonym szlakiem tylko twardo asfaltem, docieramy do serca Borów czyli Tucholi, tu jesteś czyli plan wykonany jesteśmy na rowerowych wakacjach w nieskończonych lasach…

Kres podróży dnia pierwszego

Nocleg to już, inna bajka.. baza noclegowa w Tucholi zbyt bogata nie jest, na szczęście nurkujący w rzecze Pan Darek i Pan z budki z posiłkami za mostem w miejscowości Świt uratowali nam pośladki… gdyby nie oni moglibyśmy skończyć na leśnej ławce… . Pan Darek ma bardzo miłe sąsiadki, Afrodytę bodajże.. a nie sorry Arletę.. poczęstowała nas herbatą i smacznymi konfiturami bardzo serdecznie pozdrawiamy naszego Gospodarza i jego sąsiadki. Trzymamy kciuki za szybki i udany remont, noclegowe miejsce w środku borów, akurat około 80 km od Bydgoszczy szlakiem Brdy jest bardzo potrzebne, niejeden rowerzysta je doceni… Mimo to, że przebyliśmy szlaki piesze to chciałbym zobaczyć pieszego, który je przemierzy… ;-) … no może taki Żołnierz GROM’u lub super zmotywowany harcerz… drogi jest dość nawet dla zaawansowanego piechura.. choć nawet taki nocowałby gdzieś bliżej od Bydgoszczy.. ;-) .

Dzisiejszy urobek nie powala aczkolwiek dzięki prędkości PKP ruszamy dopiero od 11:30 na dobrą sprawę… ale i tak nie jest źle… w tym czasie niejeden tylko zjadł obiad i zaliczył popołudniową drzemkę, budząc się na Wiadomości…

Bydgoszcz Tuchola by Endomondo

W szczególe endomondo pod poniższym linkiem http://www.endomondo.com/workouts/219356227/9477487.

Dziś w Tucholi niedziela Piaska… po ekspresowym zakwaterowaniu, jedziemy… oczywiście zobaczyć Tucholę a nie Piaska… . Tłumy walą, dziewczyny wylansowane.. tipsy 10 cm.. (autentyk jedną taką na własne oczy widziałem… każdy ma jakiegoś stajla ale czy to musi być aż takie dno…) , Panie Jacyków w Polsce jest jeszcze wiele do zrobienia liczę na Pana odcinek telewizyjny pod tytułem  ”jak nie ubierać się na koncert Piaska”…

Na Piasku wytrzymaliśmy minut 3 i już meldujemy się w spożywczym po piwo… na dziś dość atrakcji.. jutro rano znów wkraczamy do akcji…

Poniżej wyprawa okiem aparatu, usiądź na rowerze w domu, zimowa pora i kręć razem z nami https://picasaweb.google.com/robert.pacelt/Bory_kaszuby_bydg_tuchola_dz1?authuser=0&feat=directlink

Serdecznie pozdrawiam z Tucholskiego szlaku… wkrótce kolejne odsłony, zalewające potem plecy każdego czytelnika… co mu na klimę nie styka…

do napisania

Robson

Zostaw komentarz


WordPress - Hosting: Twój hosting - Skórka: N.Design Studio - Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj