Rowerowe niedzielne Mazowsze Sochaczew->Wyszogród->Nowy Dwór

Rowerem po okolicach stolicy, Wycieczki rowerowe Zostaw komentarz

Ta niedziela odbyła się pd znakiem roweru na Mazowszu…

Zaczynamy od TLK, na dworcu Śródmieście, kierunek Sochaczew. Tu trzeba przyznać miłe zaskoczenie, nowy pociąg piętrowy, piękne widoki za oknem a w przedziale tylko my, zaspana po sobotnich grillach Warszawa jeszcze nie wstała a my już zaczęliśmy działać.. . (VIP przedział jak to określił kolega)

VIP przedział

Dziś wycieczka ma być lekka, Mazowiecka, od Sochaczewa jadąc chcemy zobaczyć Wyszogród i wrócić do Nowego Dworu Mazowieckiego. (przebieg trasy w załączeniu, odległość około 95 km, w tym warszawski dojazd do pociągu od domu)

Trasa Sochaczew-Wyszogród-Nowy Dwór Mazowiecki

Wczesnym przedpołudniem dojeżdżamy do Sochaczewa, tam trasą 705 kierujemy się na Tułowice (około 25 km), po drodze mijamy Brochów i malowniczy Kościół

Kosciół w Brochowie

Niestety wysoka woda weryfikuje nasze rowerowe i krajobrazowe plany. Oto widok rowerowej ścieżki zielonej koło Kościoła w Brochowie..

Rowerowy szlak zielony Brochów

a poniżej ścieżki czerwonej tamże…

Rowerowy szlak czerwony

trzeba przyznać, że to raj dla żab, bocianów i kajakarzy ale niekoniecznie dla rowerzystów. W związku z takim a nie innym pogodowym rozdaniem kierujemy się asfaltami (cały czas droga 705) do miejscowości Śladów potem skręcamy w lewo na 575 i jedziemy aż do Wyszogrodu, kierując się na Płock za mostem na Bzurze, akurat jej się trochę utyło (patrzyłem na google maps to wygląda przy Wiśle jak rów z wodą jednakże w rzeczywistości zalała całe okoliczne łąki w tym nasze ścieżki rowerowe, choć zapewne to suma wód Wisły i Bzury to sprawiła)

Rozległa Bzura

To co zobaczyliśmy jednak na moście w Wyszogrodzie przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.. jeden most i 3 rzeki… Wisła jest tam okrutnie rozległa.. Królowa polskich rzek bez dwóch zdań… most ma około 2 km i niemal tyle szerokości ma tu rzeka przy tym wysokim stanie wody jaki zastaliśmy… Ale co tu dużo gadać wszystko można podziwiać na poniższych zdjęciach..

Wisła razy 3… (ujęcie pierwsze…)

Wisła w Wyszogrodzie ujęcie 1

ujęcie drugie

Wisła w Wyszogrodzie ujęcie 2

i ujęcie 3cie..

Wisła w Wyszogrodzie ujęcie 3

Mega po prostu mega rzeka, Nil może mieć kompleksy…

Sam Wyszogród do stare miasteczko, widać to dość wyraźnie, ale ma miły klimat i bardzo ładne widoki na rozległe rozlewisko Wisły i Bzury.

Widok Wisły ze skarpy w Wyszogrodzie

Po zdobyciu Wyszogrodu czas na dalszy ciąg czyli kierunek Nowy Dwór Mazowiecki. Jedziemy tam przez Czerwińsk i Zakroczym dość ruchliwą ale i niezłej jakości, z ciekawymi zjazdami i podjazdami, drogą nr 62.

Truskawkowe Pole… — czyli truskawkowe zagłębie Mazowsza kto wie czy nie Polski nawet. Jadąc około 30 km do Zakroczymia, przez Czerwińsk mijamy hektary pól truskawkowych a na polach masa ludzi pracujących jak mrówki w niedzielne popołudnie…

Mrówki w truskawkach

Na stacji benzynowej, podczas rozmowy z tubylcami dowiadujemy się, że w sezonie truskawkowym pracuje w tym rejonie od 10-20 tys. ukraińskich pracowników, liczba trzeba przyznać robi wrażenie … .

Podczas tejże rozmowy dowiadujemy się również, że od Wyszogrodu do Zakroczymia da się dojechać wzdłuż Wisły mniej ruchliwą drogą, więc będzie jeszcze okazja przyjechać w te strony.

Niestety, żęcie rowerzysty to również kaprysy pogody i zmoczone gacie… w drodze do Zakroczymia dopada nas konkretny deszcz, który jak się później okaże zatopił na trasie Toruńskiej w Warszawie kilkanaście samochodów… nas na szczęście uratował przystanek autobusowy gdzie schroniliśmy się razem z powożącym skuterem, oczywiście skuter made in China podobnie jak niektóre odmiany czosnku i zapewne truskawek na naszym rynku…

Pogoda nie zawsze sprzyja rowerzyście

Po przeczekaniu deszcze, ruszamy w drogę, gdy dojeżdżamy do Zakroczymia, głodni jak stado wilków wpadamy do sklepu spożywczego i nabywamy, a jakże mięsiwo, czyli “Zwyczajna” plus bułeczki plus ogórek małosolny przepełniony zapachem czosnku… Ten obiad spożywamy na przystanku autobusowym z wielkim smakiem, nie wie co to głód ten kto zjadł niedzielny obiad a my w tym czasie przejechaliśmy 80 km o batonie o wodzie…. Mimo to było warto kiełbasa “Zwyczajna” smakuje jak co najmniej Podwawelska albo i nawet myśliwska wielokrotnie podsuszana.. ;-) .

Po posiłku kierunek Nowy Dwór Mazowiecki… tam już czeka nas pociąg do domu, mam nadzieję, że mimo lekko mokrych gaci pociąg do dalszych wypraw mi nie minie…

Poniżej przebieg trasy w większych szczegółach (korzystam z telefonu kolegi, który mi towarzyszył tym razem, mój niestety odprądowił się zanadto… )

http://www.endomondo.com/workouts/201060243/7970347

Kończąc naszą wodno-mokrą wycieczkę, bez dwóch zdań mogę stwierdzić, że Mazowsze jest piękne i różnorodne i potrafi zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Dziewczyny chłopaki dawajcie na szlaki… ;-) .

pozdrawiam i do napisania

Robert a gościnnie Piotrek

Jeden komentarz do “Rowerowe niedzielne Mazowsze Sochaczew->Wyszogród->Nowy Dwór”

  1. Sławek Says:

    Wczoraj (2013-09-08) zrobiłem taką samą wycieczkę tj. Sochaczew, Wyszogród, Czerwińsk, Zakroczym, Modlin.
    Różnice – Muzeum Wisły w Wyszogrodze, nowy most nad Bzurą w Kamionie, od Czerwińska jechałem bocznymi wiejskimi drogami i gruntówkami nad Wisłą, bardzo ciekawa trasa. Uniknąłem jazdy zatłoczoną szosą 62.

Zostaw komentarz


WordPress - Hosting: Twój hosting - Skórka: N.Design Studio - Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj