Pociągiem z Rowerem do Gostynina

Wycieczki rowerowe Zostaw komentarz

Hey Hey…

Ta wycieczka będzie do Gostynina.. ale,  że to daleko w pociągu na Dworcu Wschodnim się zaczyna… Skąd pomysł, że to tam..? ano okazało się, że to jeszcze Mazowsze.. że to bardzo urokliwe miejsce.. a do tego mieliśmy zaproszenie od znajomych… W 2 godziny wygodnym pociągiem (za 17 zeta..) można być w zupełnie innym, nowym, malowniczym i ciekawym miejscu.. . Mnie nie trzeba 2 razy przekonywać… zrobiłem bilans zysków i strat (te tylko finansowe) i dalej jazda na weekend do Gostynina..

A więc od początku…., jak wspomniałem wsiadamy z kolegą na dworcu Wschodnim (to idealne miejsce bo pociąg jeszcze pusty i nie trzeba nerwowo się stresować przy tłumie na Centralnym lub Zachodnim czy jeszcze wsiądę nie mówiąc już o tym komu na głowie będę musiał stawiać rower.. ;-) w końcu to nie plecak i swoje gabaryty ma..) ale jedziemy.. jedziemy i już po dwóch godzinach Gostyninie lądujemy..  Odbiera nas para znajomych (jak dobrze mieć znajomych wszędzie…) zapraszają na gościnę, karmią…. czego więcej… ale że pora już późna i noc zaawansowana więc wracamy na naszą weekendową kwaterę, podmywamy nóżki i śpimy… ;-) .

Dzień następny gdy przyszedł poranek atakujemy nieznane… przebieg trasy i ciekawostki zaprezentuje Wam poniżej.

http://www.endomondo.com/routes/90712541

Endomondo trochę oszukuje.. bo rysuję trasę w liniach prostych… jak to się mówi nam licznikowo wyszło lekko ponad 80 km… Jak widać na załączonym obrazku trochę pokręciliśmy się w kółko…. ale nie było tak źle… najpiękniejszą sprawą całej wycieczki był fakt, że wiele kilometrów spędziliśmy w lesie, na ścieżce rowerowej albo na mało ruchliwych drogach gminnych.. a to, według mnie, dla każdego rowerzysty jest z pewnością sprawa nadrzędna…

Ale co ja będę Wam ściemniał.. zobaczcie sami…

ścieżka z Gostynina na Ludwikowice

Jest to miła i bezpieczna ścieżka rowerowa z Gostynina na Lucień przy trasie 573, godna polecenia…

Dalej wjeżdżamy w super hiper asfaltową drogę która prowadzi do jeziora Lucieńskiego… jezioro piękne.. jak Mazurskie.. ale ani widu ani słychu żadnych ludzi… Okolice Gostynińskie bliżej niż Mazury a cisza i spokój jak w Kościele…

Nieujeżdzany asfalt w kierunku jez. Lucieńskiego...

Zjadamy conieco nad jeziorem… i jedziemy dalej… droga nasza prowadzi wokół jeziora… po drugiej stronie napotykamy na pole z domkami letniskowymi nad jeziorem, cicho i kolorowo…

I jedziemy dalej… cały czas zbliżamy się do Wisły… jakie było moje zaskoczenie gdy już ją ujrzałem niedaleko Płocka… tu trzeba przyznać Wisła to prawdziwa Królowa polskich rzek… mimo tego, że w Warszawie najniższy poziom od ponad 50ciu lat, tu tego nie widać… rozległa jest jak Nil…

Rozległe rozlewisko Wisły w okolicach Płocka

Dalej jechaliśmy około 5 km po wale wzdłuż Wisły… widoki super, choć sama ścieżka nierówna bo z betonowych płyt położonych w poprzek kierunku jazdy.. ale gdzie nam się spieszy.. jedziemy spokojnie turystycznym tempem..

Z ciekawszych widoków pokazujących potęgę Wisły w Płocku jest poniższe ujęcie z samego mostu…

Wisła widziana z mostu w Płocku

Na tym moście jak wieje to Tico, Seicento albo w zbyt luźnej kurtce bym go nie odważył się przekraczać… wyrywa z butów..

Punktem kulminacyjnym wycieczki był Płock… trzeba przyznać malowniczo położone miasto, z dwoma atrakcyjnymi mostami poprzez bardzo szeroką w tym miejscu Wisłę. Poniżej prezentuję atrakcyjne widoki ze skarpy w Płocku…

Malownicze widoki ze skarpy w Płocku

I Płockie molo… ponoć nie do końca stabilne na swoim początku ale do zdjęć pozuje bez kompleksów..

Płockie molo

Ja osobiście polecam odwiedzić Płock, jest tam ładna zadbana starówka i fajne widoki… Przede wszystkim jednak wrażenie robi produkowany na miejscu trunek.. a mianowicie Browar Tumski… ja smakowałem ciemne piwo a kolega pszeniczne.. smak wyborny…, lokal znajduje się vis a vis fontanny na płockim rynku.. nic tylko spróbować.. oczywiście na rowerze wyłącznie jedno…

Ale dość tych ceregieli… potrzeba nam jeszcze wrócić do Gostynina.. ponad 25 km.. więc zabieramy się do pedałowania… Jedziemy i jedziemy.. z rzeczy przyjemniejszych jest taka, że w Gminie Łąck jest bardzo dużo asfaltowych ścieżek rowerowych położonych za rowem drogi głównej… więc w spokoju i bez stresu można swoim tempem pedałować..

Żeby nie być gołosłownym… (ścieżka rowerowa przy trasie 577 w gminie Łąck)

Ścieżka w gminie Łąck

Według mnie każda gmina powinna brać przykład z tutejszych rozwiązań.. podobne spotkaliśmy dnia następnego podczas powrotu przez gminę Gąbin… ale to już przygoda rowerowa na inną opowieść…

W zasadzie to tyle opowieści.. nie pozostaje mi nic innego jak podziękować mieszkańcom Płocka za bardzo smaczny trunek zwany Browarem Tumskim a miłym znajomym za bezbłędne wskazanie dróg i miejsc wartych zobaczenia…

Do miłego zobaczenia.. osobiście jeszcze tam powrócę

Robert

Komentarze (3) do “Pociągiem z Rowerem do Gostynina”

  1. Natalia Says:

    No no.. jestem pełna podziwu do tego, co robisz ;)
    A blog jest naprawdę super!

  2. Sebastian Says:

    Trasy rowerowe pierwsza klasa.

  3. robert35.blog.pl Says:

    HEJ.Super okolica po której jezdzisz. Też jezdze na rowerze. Pozdro.

Zostaw komentarz


WordPress - Hosting: Twój hosting - Skórka: N.Design Studio - Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj