Wakacyjna wycieczka rowerem na Lotnisko w Modlinie

Rowerem po okolicach stolicy Zostaw komentarz

I jestem znowu…  znów nadaje.. ;-)

Jako, że dzisiejsza pogoda nie pozwala na rowerowe zwiedzanie więc biorę się za pisane opowiadanie…

Wycieczka którą zaprezentuję odbyła się w piękny, słoneczny i gorący dzień… Udało mi się na nią zwerbować dwóch kolegów (jeden debiutował w dłuższej trasie, w zamyśle miała być max 50.., ale dostał super bonus prawie 30 km.. trochę narzekał na pośladki ale takie są początki każdego długodystansowego rowerzysty), ogólnie nie było źle… .

Link do przybliżonego przebiegu trasy załączam poniżej:

http://www.endomondo.com/routes/85282283

Ale jedźmy wreszcie i cieszmy się widokami…

Początek trasy dość standardowy, choć pewną miłą, poranną, sobotnią niespodzianka był Most Północny… jest on lekko nachylony w stronę Białołęki dlatego jechało się od strony Bielan wybornie… rowery pędziły niemal same z prędkością ponad 30 km/h (zapewne ścieżka rowerowa nie będzie aż tak pochyła.. choć kto wie…)

Po przeprawieniu się na Białołękę natrafiamy oczywiście na ul. Modlińską, jedziemy kawałek w lewo i szukamy ul. Mechoffera, okazała się zaskakująco długa a to co zobaczyliśmy na jej końcu bardzo miło nas zaskoczyło. Cóż to takiego.. otóż jest tam bardzo fajny lasek (droga miejscami piaszczysta niestety ale daje radę). Jak Mapa pokazuje ciągnie się on aż do granic Legionowa.. więc można spokojnie nim jechać, mając cały czas po lewej ręce odgłosy pociągu relacji Warszawa-Legionowo. Poniżej fotka z lasku

Lasek na końcu ul Mechoffera

Przyznam, że trochę spontanicznie pobłądziliśmy bo wyjechaliśmy w miejscowości Józefów, a chwilę później mieliśmy drogę 632 Legionowo–Marki, nie jest to z pewnością najkrótsza droga z Białołęki do Modlina ale co tam, liczy się zwiedzanie… Dalej pojechaliśmy drogą 632 w kierunku Legionowa i Nowego Dworu Mazowieckiego…

Droga 632 do Legionowa

Muszę przyznać, że stosunkowo miło się nią jedzie rowerem, wokół tereny leśne, a pas 1,5 metra szerszy od drogi idealnie może być wykorzystany przez  rowerzystów, mijaliśmy ich nawet sporo, zwłaszcza na kolażówkach cienkich kółkach.. ;-) ale oni zwykle w przeciwną a nam za to wiatr w Papugę… ;-) , żadna przyjemność ale chociaż namiastka klimy.. . W zasadzie w drodze nic się ciekawego nie wydarzyło, choć w Legionowie można by zajechać na jakiegoś chińczyka, ale nas dziś interesują samoloty.. po 20stu kilku kilometrach wita nas dość duży parking lotniska w Modlinie, dalej przyjemny budynek terminalu a jeszcze dalej kolorowe samoloty WizzAir.. i wielu gapiów lokalnych którzy jak my chcieli choćby wzrokiem wzbić się w obłoki…

Cel podróży Modlin lotnisko

Terminal, jak dla mnie przyjemny.. trochę przypomina nowoczesna stację PKP, różnica taka, że na zapleczu jest kolorowy samolot… i wycieczka nie po kraju tylko już zazwyczaj poza jego granice… No ale co tam.. napatrzyliśmy się (widzieliśmy całe dwa samoloty jeden w górę drugi w dół przez prawie godzinę) i dalej w drogę kierunek do trasy Gdańsk/Warszawa…

Powrót do Warszawy wzdłuż gdanskiej trasy

Znam ta trasę dość dobrze kilka razy nią jechałem, widoki też dość ciekawe, pędzące samochody w dole, ale dość cicho bo my sporo wyżej… a dalej już tylko malownicza Wisła…

Myself i mój pojazd nad Wisłą

To byłem akurat ja.. ;-) ale mam i ujęcie Wisły..

Most przez Wisłe w okolicach Kazunia

Jakkolwiek miło się tu jedzie Warto jest odbić w drogę do Czosnowa, a dalej do Kiełpina i Łomianek (w Łomiankach będzie smaczny przystanek…). Droga jest  dobrej jakości i mało ruchliwa bo ruch koncentruje się na głównej drodze… .

W łomiankach na końcu ul. Rolniczej skręcamy w prawo, przecinamy Warszawską, po prawej mamy Basen i ośrodek sportu i dojeżdżamy do trasy na Gdańsk, tam w prawo i po jakimś 1,5 km widzimy nieduży budynek pizzerii. Pizza jest tam bardzo delikatna i bardzo smaczna, warto zajechać i polubić To :-) .

Po posiłku ciąg dalszy wysiłku…  Z Łomianek kierujemy się w kierunku Parku Młocińskiego, aby nie słuchać odgłosów ruchliwej trasy gdańskiej skręcamy w lewo w ul. 11 Listopada. I w zasadzie po wycieczce.. . Park Młociński dla mieszkańca Bielan oznacza de facto zameldowanie się w domu… dlatego na tym bym zakończył rowerową opowieść…

pozdrawiam i do napisania

Robson

 

Zostaw komentarz


WordPress - Hosting: Twój hosting - Skórka: N.Design Studio - Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj