Kierownica do roweru górskiego gięta czy prosta?

Wybór roweru Zostaw komentarz

Witam czytelników…

W dzisiejszym odcinku będzie o kierownicy roweru górskiego (w sumie nie tylko górskiego bo jej właściwości wpływają na pozycję i komfort rowerzysty na każdym rowerze)…

Cóż wielkiego kierownica chciałoby się rzec… ano nic kierownica… jednakże należy pamiętać, że właściwie dobrana kierownica (i mostek który ją podtrzymuje) decyduje o komforcie podróżowania rowerem, decyduje o tym czy ruszymy na kilkudziesięcio kilometrową wycieczkę czy mając w pamięci doświadczenia i bóle z poprzedniej pójdziemy poleżeć przed TV.. Wierzcie mi kierownica ma znaczenie..

(Wiele spraw z tego zakresu jest poruszanych na forumrowerowe.org,  wystarczy na google poszukać postów na temat drętwiejące palce, bolące nadgarstki na rowerze itp. mimo to ja również chciałem swoje 3 grosze w tej sprawie dorzucić..)

Skąd u mnie ten temat… ano stąd, że po przejażdżce typowo górskim rowerem dedykowanym na góry i leśne piaszczyste drogi… odechciewało mi się wyjeżdżać na odległości większe niż 30 km…. . Dlaczego ktoś zapyta.. a dlatego, że bolały mnie nadgarstki już po około godzinie wycieczki… . Zacząłem oczywiście studiować internet i fora rowerowe gdzie konkluzja z większości doświadczeń rowerzystów była taka, że moja pozycja na rowerze jest nieoptymalna – stąd bóle i dyskomfort. Co mogę zrobić pomyślałem… można albo zmienić na regulowany mostek (podniosę dzięki temu kierownicę do góry, zmieni się dzięki temu nacisk ciężaru ciała na ręce). Ta opcja jednak wydawała mi się dla roweru górskiego, rozwiązaniem nieoptymalnym (z pewnością mostek sztywny jest trwalszy,pewniejszy i nie puści kierownicy w momencie silnych uderzeń np. na górskich szlakach). Dlatego też postanowiłem, że poeksperymentuje z kierownicą giętą. Oczywiście wybór nie jest łatwy.. a nie jest łatwy bo oferta jest masakrycznie szeroka… . Zasadniczo chodzi o kąty wygięcia ku górze i w kierunku rowerzysty. Wybrałem model dość mocno wygięty co dawało mi znaczącą zmianę w stosunku do poprzedniczki…

Jakież było moje zdziwienie, kiedy usiadłem na rower po wymianie kierownicy… szok, po prostu szok… podniesienie kierownicy o jakieś 5-6 cm spowodowało, że komfort poprawił się wielokrotnie. Żadne wycieczki nie są mi straszne.. no może powyżej 100 km, gdzie objawy niedogodności mogą się pojawić z racji czasu spędzonego na rowerze w zasadzie w jednej pozycji…

Moja modyfikacja wygląda jak na obrazku…

Kierownica gięta truvativ

Nie twierdzę że każdemu się polepszy jeśli zmieni na kierownicę giętą i podniesie pozycję ale jest duża szansa, że jak masz problemy podobne do moich to warto poszukać zmiany na lepsze… .

Podsumowując powyższe rozważania uważam, z własnego doświadczenia, że eksperymentowanie przy mostkach kierowniczych czy samej kierownicy może być dla rowerzysty bardzo opłacalne. Mogą zniknąć różne bóle nadgarstków czy też ramion czy wręcz bóle pleców, jestem pewien, że warto podejść do tematu poważnie i bez obaw w końcu chodzi o nasze zdrowie i przyjemność z podróżowanie rowerem….

Zapraszam do szukania optymalnej pozycji rowerowej.. ja swoją znalazłem. na prawdę warto…

do napisania

Robson

Jeden komentarz do “Kierownica do roweru górskiego gięta czy prosta?”

  1. Gold Cooast to Brisbane removalists Says:

    Hello my family member! I want to say that this post is awesome, great written
    and come with almost all significant infos.
    I’d like to peer more posts like this .

Zostaw komentarz


WordPress - Hosting: Twój hosting - Skórka: N.Design Studio - Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj