Po leśnym Bemowie zimą na rower…

Zima na rowerze Zostaw komentarz

Hey hey Czytelnicy..

Dziś w momencie kiedy publikuje ten post zima wydaje się czymś zaskakująco nieprawdziwym.. ale ja mam dowody na to, że jeszcze przed 20 lutego 2012 jeździłem po białych ośnieżonych ostępach leśnych lasku na Bemowie… (formalnie park leśny ‘Bemowo’ jak podaje maps.google.pl ale jak dla mnie to bliżej mu do lasu niż do parku.. ;-) ) gdzie to było jak wyglądało z przyjemnością opowiem… więc zapraszam do lektury. Startuje przy ul. Gen Maczka i jadę wzdłuż ogródków działkowych przy lotnisku Bemowo w stronę ulicy Księżycowej… dalej obok Kompostowni “Radiowo” i góry śmieci Stare Babice , trasa nie nowa dość znana, nawet na moim blogu opisana ale Zimą jeszcze nie fotografowana.. ;-) . Ujechałem od Maczka 2,5 km i co widzę… Zimę widzę…

Bialy śnieg brzozy białe

Widok niewiarygodny z dzisiejszej perspektywy przyznacie sami… na zdjęciu wygląda nieźle ale szczerze mówiąc w naturze wcale za nim nie tęsknie…

Oczywiście poza wyglądem śnieg ma również opory toczne… a po mokrym jedzie się wręcz żałośnie… (niestety z takim miałem do czynienia) więc sumując doświadczenia wiem, że dużo milej jedzie się nawet w sporym mrozie, kiedy śnieg miło skrzypi niż kiedy masakrycznie koła oblepia a wtedy krew zalewa człowieka… cóż warunki miałem jakie miałem ale łatwo się nie poddałem… (Wiem również naocznie że cienkie opony roweru crossowego nie robią z niego roweru śnieżnego… )oto nagroda w głębi lasu..

Śnieg bialy igły zielone

Na tym obrazku choć koni brak to ładny jest i tak.. ;-) .

Co dalej co dalej… zimą się delektuje, ubrania zdejmuje i na koń powrotny wskakuje…

Kilometr ujechałem i ujrzałem…

Gospodarka leśna kwitnie

Uwierzcie mi tego pięknego zapachu świeżo ściętego drzewa nie da się umieścić na stronie… na dodatek w niczym nie przypomina zapachu z tramwaju czy autobusu… dlatego jeśli możecie, Zimą też do lasu się wybierzcie, z psem czy bez psa albo wręcz rowerem jak ja.. ;-) .

W miejscu wyżej zaprezentowanym czyli ‘góra śmieci Stare Babice’ (tak ją roboczo nazywam) być może powstanie narciarski kompleks na wzór Szczęśliwic… (Na razie szukają kasy już w 2020 będzie pierwszy orczyk.. ;-) )daj Losie abym tego dożył… wyobrażacie sobie jeździć na narty rowerem…? Właśnie też mi to sobie trudno wyobrazić… Ale z drugiej strony ludzki umysł nie takie rzeczy może sobie wykombinować przecież…

I na koniec zimowo-końcowej wycieczki widok drogi na którą nie zaglądają Drogowcy… czy białe nie wygląda lepiej niż czarne… zwłaszcza w takiej scenerii

Droga bez Drogowców

Każdy niech sobie sam odpowie czy warto się wybrać Zimą na rower…

pozdrawiam

Robert

Komentarze (3) do “Po leśnym Bemowie zimą na rower…”

  1. zorro Says:

    Fajne fotki ;) szkoda tylko, że rowerzysty na rowerze nie widac ;/

  2. Pablo Says:

    Nawet lepiej, że nie ma rowerzysty – ważne jest rower, las, zima … rowerzysta pewnie brzydki jak noc i cały klimat by zepsuł :D

  3. ZielonaMila Says:

    Super fotki i trasa. Pozdrawiam

Zostaw komentarz


WordPress - Hosting: Twój hosting - Skórka: N.Design Studio - Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj