Wycieczka rowerem po Warszawskiej Wielkiej Pętli…

Rowerem po warszawie Zostaw komentarz

Ahoj wszystkim…

O czym dziś? Dziś będzie dość standardowo a mianowicie o rozjeżdżaniu Warszawy rowerem…

Przedstawię Wam dziś Warszawską Wielką Pętlę Rowerową, jak wiadomo mamy Wielką Warszawską na koniu a ja sobie wymyśliłem Wielką Pętlę Warszawską na rowerze… co mi tam… ;-)

Wielką Pętlą ja nazywam jedną z ulubionych moich wycieczek po Warszawie, z przekraczaniem mostów, ciągłym widokiem Wisły i niemałą odległością bo około 40-45 km. Ale od początku…

Staruje na Broniewskiego w kierunku Lasku Bielańskiego (wzdłuż ul. Przybyszewskiego)–> jadę przy parku Kępa Potocka dalej wzdłuż Wisły do mostu Gdańskiego–> przeprawa mostem –>dalej….

jazda w dół na wysokości ZOO i zjazd w prawo na niedawno oddaną praską ścieżkę rowerową wzdłuż Wisły (jest piękna bo wśród zalewowych dzikich krzaków wiślanych)–> na wysokości mostu Łazienkowskiego wynurzam się z krzaków i jadę chodnikiem–>dalej na szczęście jest ścieżka aż do mostu Siekierkowskiego, przeprawiam się na drugą stronę  pędząc mostem z najpiękniejszymi widokami w Warszawie. Cały czas prowadzi mnie ścieżka rowerowa po przejechaniu mostu mam dwa warianty dalej prosto ścieżką wzdłuż Trasy Siekierkowskiej do Czerniakowskiej lub od razu w prawo i przez osiedle domków do Bluszczańskiej (wolę tą opcję bo Czerniakowska nie ma ścieżki tylko kiepski chodnik ze starych dużych płyt betonowych). Po dojechaniu do Czerniakowskiej jadę kilometr,dwa do drugiej kładki nad ulicą i tam za Liceum Jana III Sobieskiego w prawo żeby zbliżyć się do Wisły i uciec od hałasu samochodów–> Dalej wzdłuż Wisły po prawej piękny widok na Stadion Narodowy i dalej odliczanie mostów pod którymi przejeżdżam (Poniatowskiego, Świętokrzyskiego, Śląsko-Dąbrowskiego) a przed Gdańskim zwykle wspinam się pod górę i jadę w stronę Arkadii potem wpadam na Broniewskiego gdzie ścieżka prowadzi na całej długości i już jestem w domu… (wersja dłuższa wiedzie dalej do mostu Grota-Roweckiego i następnie przebijanie się przez Lasek Bielański na Bielany, wariantów dróg jest całe mnóstwo a pomylić się nie da, wystarczy pamiętać, że musimy mieć Wisłę za plecami… i ciągle się od niej oddalać ).

Tyle o trasie… czas na Wielką Pętlę w obiektywie…

I ruszyłem… pierwsze ciekawe miejsce warte sfotografowania to Most Gdański. Często tam jeżdżę i widzę pary weselnych nowożeńców fotografujących się na tle fajnie wyglądającego tunelu z charakterystycznym światełkiem na końcu.. ;-) . Na pewno nie raz będą tego światełka potrzebować i wypatrywać…

P1000034_1024_most_gdanski

a dalej widok centrum miasta właśnie z Mostu Gdańskiego

P1000032_1024_centrum_z_gdanskiego

Dalej wita nas ZOO, równolegle do, którego ciągnie się cudowna ścieżka rowerowa po dzikim, zielonym brzegu Wisły

P1000042_1024_sciezka_praska_1

Kilka ciekawych ujęć z perspektywy Pragi…

P1000046_centrum_od_pragi

I jadę dalej za mną dopiero 10 km…

P1000040_1024_foto_spod_mostu

Ciekawość pcha mnie dalej… i co widzę…? Sam Narodowy w Budowie… akurat kończą podpierać schody, bo nigdy nie wiadomo jak ciężkiego kibica przyjdzie im nosić.. ;-)

P1000052_narodowy_w_budowie

Pora jechać… niestety ten odcinek jest po chodniku ale już za 2 km będę jechał super kolorową ścieżką rowerową aż do samego mostu Siekierkowskiego… i Jestem jestem na moście… jest bardzo monumentalny, ma elegancką ścieżkę koloru różowego i ekstra widoki do tego… ;-)

Centrum miasta widziane obiektywem z mostu Siekierkowskiego

tym razem Centrum z perspektywy zdobyczy techniki czyli zoom x 8

P1000063_1024_centrum_okiem_zooma

Po przejechaniu mostu jadę dalej ścieżką rowerową, widoki są bardzo miłe, nie brakuje zielonych terenów i prawdziwie dzikiej przyrody…

P1000070_1024_widok_sciezki_przy_siekierkowskiejJest nawet kacza rodzina w obiektywie zamiast w piekarniku..

P1000074_1024_kaczki

Teraz muszę być bardzo czujny, aby nie przejechać fajnego skrótu który poprowadzi mnie do ul. Czerniakowskiej gdzie jest ciąg dalszy mojej podróży a do, której dojadę skręcając w lewo na końcu wału którym właśnie podróżuje….  Wału którym mam jechać wypatruje po prawej stronie niedaleko za Kościołem który niedawno minąłem. Jest to ścieżka po starym wale wiślanym przy ogródkach działkowych… prezentuje się jak niżej…

P1000076_1024_sciezka_do_czerniakowskiej

I jestem… docieram do Czerniakowskiej.. stamtąd 2 km jadę wzdłuż trasy… Mijam Oddział Ministerstwa Sprawiedliwości i obok Liceum im. Jana III Sobieskiego skręcam w prawo by po 60 metrach znów być na nieruchliwej polnej drodze oddalonej 100 m od Wisły… . Zapewne niewielu kierowców pędzących 3 pasmową Czerniakowską zdaje sobie sprawę jak spokojne i zielone tereny są o zaledwie 200 m od ruchliwej ulicy…

P1000078_1024_100m_od_czerniakowskiej

I znów jestem na Wisłą… Szczerze mówiąc, według mnie, wiele by miasto traciło gdyby nie miało Wisły w samym swoim środku… Jadę dalej wzdłuż Wisły, tym razem na Północ i co widzę… Narodowy wynurza się z zarośli… jak to pisał wieszcz w Stepach Akermańskich… “wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi…” dodam od siebie chodzić do szkoły nikomu nie zaszkodzi.. ;-) . Przyznacie zapewne sami że wygląda jak statek osiadły na mieliźnie bądź tuż przed wodowaniem…

P1000086_narodowy_jak_statek

Zapewne bardziej niecierpliwi czytelnicy już by wycieczkę skończyli… ale ja im odpowiem że to dopiero 30sty kilometr… przed nami kolejne 15 km. Właśnie ten ostatni odcinek mojej Wielkiej Pętli jedzie się w większości wzdłuż Wisły. Na całym odcinku jest w zasadzie ścieżka rowerowa, momentem nawet 2-3 km wygodnego asfaltu. Jadąc mijamy kolejne mosty oraz przy moście Świętokrzyskim Centrum “Kopernik”, zaraz obok jest Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, bardzo ładnie porośnięta zielenią. Dalej między mostami Śląsko-Dąbrowskim a Gdańskim jest wygodny betonowy bulwar, rowerem jedzie się po nim elegancko. Na końcu bulwaru odbijam w lewo pod górę, przecinam Wisłostradę i jadę w kierunku Centrum Handlowego Arkadia (zapewne nie ma w Polsce człowieka, który by tam nie był… zwłaszcza nie polecam w miesiącach przedświątecznych w weekendy… tłok masakryczny… ale co kto lubi ja stanowczo unikam wtedy takich miejsc..). Minąłem Arkadię, wjechałem na ścieżkę rowerową przy ul. Broniewskiego i można powiedzieć jestem w domu… Miłe jest to że pod koniec wycieczki ścieżka dość łagodnie ale jednak prowadzi w dół… ;-) . I na tym koniec niedzielnych zmagań rowerowych.

Przyzna mi chyba większość czytelników, że warto w niedzielne popołudnie przy cudownej pogodzie wziąć rower między nogi i na własne oczy odczuć prezentowane wyżej widoki…

Choć samo pisanie zajęło mi dobre 2 godziny czasu to przejechanie wycieczki choć dłuższe jest o niebo przyjemniejsze. Zmienność otoczenia i widoków jest warta każdej rowerowej kropli potu…

pozdrawiam

Robert

Komentarze (5) do “Wycieczka rowerem po Warszawskiej Wielkiej Pętli…”

  1. ZielonaMila Says:

    Piękne zdjęcia i ciekawa trasa, chciałbym ją przetestować. Pozdrawiam

  2. the best supplement for weight loss Says:

    Great post.

  3. watch jack ryan shadow recruit free online Says:

    That is very interesting, You are an excessively professional blogger.
    I have joined your rss feed and sit up for looking for more
    of your great post. Additionally, I’ve shared your site in my social networks

  4. Buy Facebook Likes Canada Says:

    Remarkable! Its genuinely awesome article, I have got much clear idea about from this post.

  5. ndot deals script Says:

    This is the perfect site for anyone who hopes to understand this
    topic. You realize so much its almost hard to argue with you (not that I really would want to…HaHa).
    You definitely put a brand new spin on a topic which has been discussed for many years.
    Great stuff, just wonderful!

Zostaw komentarz


WordPress - Hosting: Twój hosting - Skórka: N.Design Studio - Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj