Dwudniówka rowerowa po Mazowszu.. Warszawa-Sulejówek-Bujały-Siedlce-Warszawa

Wyprawy rowerowe Zostaw komentarz

Hey wszystkim, dziś opiszę kolejną z wypraw do Bujał (około 110 km od Wawy) z ciekawą opcją powrotu.

Wycieczka oczywiście rozpoczyna się na Bielanach, dalej na Dworzec Wschodni (bo remont tunelu średnicowego…) potem miało być do Sulejówka ale nie było pociągu więc pojechaliśmy w kierunku Otwocka z wysiadką po drodze w Międzylesiu i potem dołączyliśmy do trasy na Mińsk Mazowiecki. W związku z tym, że był ze mną kolega z USA (w zasadzie dwuobywatelowiec..) więc nie darował śniadania McDonald’owi na trakcie lubelskim.. ja oczywiście zdrowo ze swoimi kanapkami i nieodłącznym kefirem Robico.. zobaczymy kto dalej ujedzie.. ;-) . I w drogę…

Sulejówek-->Bujały-->Sokołow Podlaski-->Paprotnia-->Siedlce

Po śniadaniu ruszamy trasą na Sulejówek, Stanisławów, Węgrów. Pogoda miła, jedziemy w cieniu, jednak komfortu nie ma żadnego… ruch masakryczny (godz. 10:30 w sobotę) non stop na łokciu lusterko samochodu.. zaledwie co 10 kierowca mija nas przekraczając oś jezdni… zakładam, że żaden z tych durniów nigdy rowerem nie jechał albo było to 15 lat wcześniej i nie rozumie, że rower to taki sam pojazd jak inne na drodze. Bez obtrąbienia się nie obyło ale kulturalny środkowy palec dobrze rozładowuje napięcie.. ;-) . Cała wycieczka byłaby nudna, gdyby nie przygodowy kolega, raczej jego niedopracowany rower… okazało się, że miał luźną szprychę… po kilkunastu kilometrach złapał centrę, że jechać nie mógł… Skończyło się na szybkim serwisie czyli poluzowaniu hamulca tylnego… po co komu hamulec jak na wyprawie trzeba ciągnąć a nie hamować… ;-) Widać z tego jednoznacznie jak jakość obręczy i stan roweru jest ważny… najzabawniejsze jest jednak to, że przejechał na tym kole ponad 150 km.. (włączając powrót) i byłby pewno jeździł do dziś gdyby nie pojechał do serwisu.. ;-) .

Jechaliśmy spokojnie z 6-7 godzin z odpoczynkami, średnia wyszła nam jakieś 21,5 km\h czyli wycieczkowo ale i tak było miło.  Poniżej fotki z rasy i z odpoczynku w parku w miejscowości Dobre

park_w_dobrem

i bociek w chałupie… nie wiem czy wiecie ale co 4-rty bociek jest Polakiem… nie dziwne że noszą nasze barwy narodowe… ;-)

bociek_w_chałupie

Na wsi przywitał nas grill i kilka piwek a po obżarstwie i opilstwie już gotowi byliśmy regenerować siły na dzień następny.

Dnia następnego pogoda nie odpuszcza… 28 stopni w cieniu.. koło 14 stwierdzamy, że czas ruszać. Powrót z powodu zmęczenia dnia poprzedniego… grillem nie jechaniem.. ;-) będzie krótszy, do Siedlec około 40 km, dalej pociąg.  Zjedliśmy obiad i ruszamy, w Bielanach za Sokołowem Podlaskim postanowiliśmy skręcić na Paprotnię , żeby jechać spokojniejszą mniej ruchliwą drogą… (Na prawdę piękna mało ruchliwa droga z super widokami zielonych mazowieckich pól wiosennych ale podróż wydłużyła się do 70 km… mimo to było warto)

powrot_do_siedlec

I jesteśmy w Siedlcach.. 18 coś, kupujemy bilet, zostało 45 min do pociągu… Po takiej harówce w brzuchu pusto więc szybka wizyta w Da Grasso. Dosłownie na styk zjadamy po połówce i gonimy pociąg. Na szczęście stojaki rowerowe wolne. Wieszamy rowery i spokojnie oglądamy zdjęcia z wyprawy. Klimatyzowany pociąg po 1:15 zawozi nas do Dworca Wschodniego i po wyprawie… prawie.. bo jeszcze 10km Gdańskim do bloku na Bielanach… Jak po takim weekendzie się miło śpi nie muszę chyba reklamować…

Jeden komentarz do “Dwudniówka rowerowa po Mazowszu.. Warszawa-Sulejówek-Bujały-Siedlce-Warszawa”

  1. Marcin Says:

    Hmmm bardzo ciekawa wycieczka… ważne, że przynajmniej powrót do pociągu w Siedlcach przebiega obok głównych tras… bo jechanie drogą Sulejówek–>Węgrów do najprzyjemniejszych nie należy… no chyba, że o 4 rano… ;-)

Zostaw komentarz


WordPress - Hosting: Twój hosting - Skórka: N.Design Studio - Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj